Obraz Blanka Šejdová z Pixabay

Dylemat wagonika vs koronawirus vs Joker. Moralna zagwózdka

Gosc.pl opublikował ciekawy artykuł przedstawiający walkę z koronawirusem w świetle znanego dylematu moralnego, tzw. dylematu wagonika.

Sam model dylematu wagonika mówi o tym, że jakiś psychopata przywiązał do torów pięciu ludzi i puścił na nich pędzący wagonik kolejowy. Można ich uratować tylko poprzez przestawienie zwrotnicy, ale jest kruczek. Na drugim torze przywiązana jest jedna osoba. Czy pociągniesz dźwignię i zdecydujesz o śmierci jednego człowieka, żeby uratować pięciu?

Podobny eksperyment przeprowadził Joker w "Mrocznym rycerzu", gdzie na dwóch promach morskich zainstalował ładunki wybuchowe. Jeden prom przewoził cywilów, a drugi kryminalistów z zakładu karnego. Na każdym promie był detonator, żeby wysadzić ładunki z drugiego promu. Jeśli nikt nie naciśnie guzika, oba promy wylecą w powietrze. Plan wziął w łeb, bo ludzka moralność zatriumfowała i nikt nie zdecydował się na odebranie życia osób z drugiej łodzi, a Joker został powstrzymany przez Batmana. Klasyczny dylemat wagonika nie ma jednak happy endu.

Koronawirus wagonikiem?

Zasadniczo, intuicja dobrze podpowiada, że należy wybierać mniejsze zło. Tym samym kluczem kierują się generałowie w czasie wojny, poświęcając często małe oddziały, żeby ratować odwrót całej armii itp. Ale problem z wagonikiem jest taki, że w społeczeństwie nie każde ludzkie życie jest sobie równe. Nie jest to wybór 5 do 1. Co jeśli ta jedna osoba ma wiedzę i umiejętności, żeby ocalić np. kilkadziesiąt? To oczywiście nie jest chrześcijańska idea, ale niestety rzeczywistość. Zanim to shejtujesz wiedz, że takie wybory na co dzień podejmują lekarze we Włoszech, gdzie przyjmuje się do szpitala tylko osoby o największym prawdopodobieństwie wyleczenia! Myśląc o tym oddychamy z ulgą, że nie musimy na co dzień podejmować takich decyzji. Jednak czy rzeczywiście?

Wariantów tej moralnej gimnastyki jest całe mnóstwo. Ciężko traktować to pytanie inaczej niż tylko jako teoretyczną łamigłówkę, bo żaden moralista, ani etyk nie wypowie się wiążąco bez konkretnych szczegółów sytuacji. Aktualnie jednak na tapecie jest dość konkretne pytanie. Jeśli przyjmiemy, że na jednym torze związana jest cala gospodarka, a na drugim w większości "tylko" starsi i osłabieni obywatele, to czy bardziej etyczne jest poświęcenie gospodarki dla ich ratowania? Żeby było trudniej, pamiętajmy, że przejechanie gospodarki też ma wymierne skutki w ostatecznie zmniejszonej wydolności do badań lekarskich i naukowych i w konsekwencji też zwiększa śmiertelność w "spokojnych czasach".

Pytania pomocnicze

W artykule na gosc.pl pojawia się szereg pytań, które pozostają bez jednoznacznej odpowiedzi.

  1. Czy w sytuacji ratowania starszych i słabych, kiedy dalej pracują i tak lekarze i kluczowe dla gospodarki osoby, to czy narażeni na chorobę nie poumierają, i i tak w konsekwencji wykoleimy naszą gospodarkę?
  2. Czy przejechanie po torze z gospodarką, na pewno ją zabije? Może tylko osłabi, a wtedy nie ma wątpliwości, że trzeba ratować ludzi, bo życie jest cenniejsze niż dobrobyt.
  3. Czy jeśli zdecydujemy o śmierci starszych i słabych, by ratować gospodarkę, miejsca pracy i kraj, to staniemy się wykolejeńcami moralnymi?
  4. A może gospodarka światowa to i tak już "staruszek na amfetaminie", jak nazwał ją prof. Piotr Rieske, biotechnolog i analityk medyczny, autor tekstu? W takim razie i tak jej przeorganizowanie jest konieczne i wirusowi powinniśmy podziękować?

Póki co, dylemat jest pusty, bo nawet Wielka Brytania, która początkowo opowiadała się za koncepcją "odporności stadnej", teraz w panice uruchomiła środki bezpieczeństwa i izolacji. Chyba wszystkie kraje, bez wyjątku, decydują się na spowolnienie epidemii przy jednoczesnym zahamowaniu gospodarki. Polski premier też opowiedział się za optymalną drogą możliwie intensywnego ratowania życia przy jednoczesnym wsparciu gospodarki.

Ufając Bogu, kierujemy się do Ewangelii i czytamy, że "po owocach ich poznacie".


youtube.com

Sportowe podsumowanie. Sporty jakich nie znasz?

Kontynuujemy humorystyczny cykl sportowych podsumowań. Choć w domu dalej musimy siedzieć, to pora wyściubić nosa i poszukać czegoś nietypowego w internecie. Oto kilka kilka oficjalnych sportów, których raczej nie znamy, albo na pierwszy rzut oka wydają się dziwaczne. Jednak sądząc po minach i determinacji zawodników - to bardzo poważna sprawa. Zapraszamy!

Zbijak - znamy go dobrze ze szkoły, ale czy nasze potyczki choćby w ułamku przypominały te krwawe pojedynki? :)

https://www.youtube.com/watch?v=Spu6OlAZHUo&feature=youtu.be

World Chase Tag, czyli pojedynek dwóch osób, z których jedna goni próbując dotknąć uciekającego. Wszystko na arenie pełnej przeszkód!

https://www.youtube.com/watch?v=rgWBm5ud20Y&feature=youtu.be

360 Ball - czyli piłka 360 st. Gra podobna do squsha, ale w okrągłej arenie, z okrągłym środkiem służącym za sferę rykoszetu. Poważna gimnastyka!

https://www.youtube.com/watch?v=PG9ZRfO9cGI&feature=youtu.be

Cheese Rolling - czyli gonienie sera! Najlepsze zostawiliśmy na koniec. To wyzwanie dla prawdziwych twardzieli. Poniżej kompilacja najlepszych meczy. Słowa tego nie opiszą! :)

https://youtu.be/6fora0TmtnU

A czy Wy znacie jakieś inne, ciekawe i nietypowe sporty, które warto poznać?


Photo by Andrea Piacquadio from Pexels

"Ksiądz na sygnale" i inne akcje telefonicznego wsparcia duszpasterskiego

„Ksiądz na sygnale” — pod takim hasłem od 28 marca działać będzie specjalna infolinia uruchomiona przez archidiecezję poznańską. Wychodzimy naprzeciw wszystkim, którzy potrzebują duchowego wsparcia, rozmowy i umocnienia w związku z panującą w Polsce i na świecie pandemią koronawirusa — mówi KAI bp Szymon Stułkowski.

Księża czekać będą na telefon codziennie w godz. od 10.00 do 12.00 oraz od 17.00 do 20.00. Numer telefonu 61 102 0000 łatwo zapamiętać — mówi bp Stułkowski, który sam będzie też pełnił dyżur telefoniczny.

Jak wyjaśnia ks. Krystian Sammler, ograniczony dostęp do życia sakramentalnego i duszpasterskiego w parafiach wśród wielu ludzi rodzi lęk, smutek i wątpliwości.

Rodzą się pytania dotyczące sakramentu pokuty, Komunii Świętej duchowej, przeżywania transmisji Mszy Świętej on-line, liturgii domowej lub przygotowania i przeżywania Świąt Wielkanocnych. Niektórzy po prostu potrzebują duchowej rozmowy i umocnienia — wyjaśnia koordynator inicjatywy „Ksiądz na sygnale”.

Mamy nadzieję, że rozmowa z kapłanem przez telefon — na ile jest to możliwe — przyniesie pomoc, nadzieję, udzieli odpowiedzi na nurtujące pytania i będzie duchowym umocnieniem dla wszystkich, którzy z tej formy pomocy skorzystają — zauważa ks. Sammler.

Źródło: KAI

Podobne inicjatywy proponują także księża z naszego bezpośredniego otoczenia, jak ks. Marcin Paś z gliwickiego DDMu tutaj >>

DDM Gliwice Pełni Życia


Obraz Albrecht Fietz z Pixabay

Apel KSM do młodych. Nie bagatelizujcie zagrożenia

W odpowiedzi na najnowsze badanie pracowni CBOS, w którym prawie połowa młodych respondentów nie widzi większego zagrożenia w trwającej epidemii koronawirusa, Katolickie Stowarzyszenie Młodzieży apeluje do ludzi młodych w całej Polsce, aby nie bagatelizowali zagrożenia w jakim znaleźliśmy się jako społeczeństwo.

26 marca 2020 r. pracownia CBOS opublikowała wyniki badań, w których 58 proc. ludzi w wieku od 24 do 35 lat uważa, że obecna epidemia jest zapewne tylko jedną z wielu. Niespełna połowa młodych respondentów uważa, że zawsze były jakieś choroby sezonowe, epidemie grypy czy innych chorób wirusowych, a obecna epidemia koronawirusa, COVID 19, nie jest czymś wyjątkowym, tylko została rozdmuchana przez media.

Prezydium KR KSM przyjęło z wielkim niepokojem powyższe wyniki badań. Epidemia koronawirusa w Europie jest faktem. Tysiące ofiar śmiertelnych, nieodwracalne skutki przebycia choroby u zakażonych, załamanie na rynku gospodarczym i rozbicie życia społecznego to dowody na powagę sytuacji.

W związku z tym KSM apeluje do młodych ludzi: Potraktujmy sytuację poważnie. Nie bagatelizujmy zagrożenia. Stosujmy się do zaleceń władz państwowych. W obecnej sytuacji odpowiedzialność jest fundamentalnym narzędziem uratowania zdrowia i życia naszego społeczeństwa. Nasze indywidualne zachowania i myślenie zawsze znajdą odbicie w życiu innych. Kryzys, w jakim się znaleźliśmy, dobitnie to pokaże.

Źródło: KAI


cathopic.com / zdjęcie poglądowe

Bergamo. 13 sióstr zakonnych oddało swoje życie za chorych

Nie bacząc na zagrożenie codziennie niosą pomoc potrzebującym. W regionie Bergamo 13 sióstr zakonnych oddało swe życie na pierwszej linii walki z epidemią. Wszystkie należały do włoskiego Instytutu Sióstr Ubogich. Wiele naszych sióstr pracujących wśród chorych przebywa obecnie na kwarantannie w obawie przed zakażeniem. Sytuacja wygląda podobnie w innych zgromadzeniach pracujących w szpitalach i domach opieki – mówi Radiu Watykańskiemu s. Carla Fiori, która sama właśnie przechodzi kwarantannę.

Przełożona prownicjalna Instytutu Sióstr Ubogich w regionie Lombardii, stanowiącym epicentrum epidemii we Włoszech, wskazuje, że prywatne placówki zakonne starają się m.in. odciążyć przepełniony do granic wytrzymałości szpital Jana XXIII w Bergamo przyjmując u siebie lżejsze przypadki. Na co dzień w tym regionie jej instytut prowadzi szpital, dwa domy starców oraz ośrodek dla niepełnosprawnych. Straciłyśmy już 13 sióstr, a także wielu naszych podopiecznych, głównie osób starszych. Wczoraj zmarła s. Costantina Ranioli, która do końca posługiwała w szpitalu. To bardzo trudne chwile, odwołujemy się w nich do naszego charyzmatu: przyjmować i leczyć chorych nawet za cenę własnego życia – podkreśla s. Fiori.

Praktycznie każdego dnia otrzymujemy informacje o śmierci lekarzy i pielęgniarek. Wiemy, że w regionie Bergamo zmarło wiele sióstr zakonnych i co najmniej dwudziestu kapłanów. Mamy informacje o wielu zakażeniach w różnych zgromadzeniach – mówi papieskiej rozgłośni s. Carla Fiori. – Ogarniamy się wzajemnie modlitwą i wspieramy dodając sobie sił, aby trwać przy ludziach, którzy ogromnie cierpią w obecnej sytuacji. Chciałabym szczególnie wspomnieć dzielnego kapelana więzienia, który zmarł w poniedziałek. Ks. Fausto Resmini zupełnie nie przejmował się sobą i w tych trudnych chwilach był także blisko ludzi bezdomnych. Kiedy się zaraził mówił, że cieszy się, iż mógł do końca służyć ubogim i potrzebującym. Miał zaledwie 67 lat. Był naprawdę kapłanem ostatnich, jego przykład jest dla nas naprawdę bardzo mocny.

S. Fiori przypomina, że sześć sióstr z jej zgromadzenia oddało życie w minionych latach walcząc z epidemią eboli w Afryce. Nasz założyciel bł. Luigi Maria Palazzolo mawiał, że musimy mieć wielkie serca i być dyspozycyjne, nieść pomoc ludziom wszędzie tam, gdzie jest najtrudniej. Innymi słowy mamy być blisko cierpiącego człowieka zawsze na pierwszej linii – podkreśla włoska zakonnica.

Źródło: Vatican News / Beata Zajączkowska – Watykan


cathopic.com

Urbi et Orbi, czyli Rzymowi i światu. Dziś Franciszek nas pobłogosławi

Dzisiaj o godzinie 18:00, papież Franciszek poprowadzi modlitwę na dziedzińcu bazyliki św. Piotra, przy pustym placu, jak ogłoszono 22 marca na zakończenie modlitwy Anioł Pański – przypomniało Biuro Prasowe Stolicy Apostolskiej.

Ojciec Święty zaprosił wszystkich do duchowego uczestnictwa, poprzez media, do wysłuchania Słowa Bożego, do wzniesienia błagania w tym czasie próby i do adoracji Najświętszego Sakramentu. Na zakończenie uroczystości udzieli błogosławieństwa „Urbi et Orbi”, do którego dołączona będzie możliwość otrzymania odpustu zupełnego.

Wydarzenie to potrwa około godziny. W pobliżu bramy centralnej bazyliki watykańskiej zostanie umieszczony obraz Matki Bożej - Salus Populi Romani i Krucyfiks z kościoła św. Marcelina (który już w przeszłości ocalił Rzym od epidemii - przyp. niniwa.org). Po wysłuchaniu Słowa Bożego, papież Franciszek wygłosi rozważanie.

Najświętszy Sakrament zostanie wystawiony na ołtarzu w atrium bazyliki watykańskiej. Po modlitwie błagalnej o ustanie pandemii nastąpi obrzęd błogosławieństwa eucharystycznego "Urbi et Orbi". Formułę odpustu ogłosi kardynał Angelo Comastri, archiprezbiter bazyliki św. Piotra.

Modlitwę będzie transmitowała m.in. Telewizja Polska w kanale TVP Info.

Źródło: KAI


youtube.com

Dziś o 19:00 premiera misterium Męki Pańskiej online

Młodzież, Rycerze Kolumba i duszpasterze parafii Podwyższenia Krzyża Świętego w Częstochowie zapraszają na misterium Męki Pańskiej.

Co roku zaproszenie gromadziło licznych widzów na żywo w kościele. Tym razem obejrzeć spektakl będzie można poprzez internet. Premiera: 27 marca 2020 r., godz. 19.00 na www.niedziela.pl i youtubowym kanale MAZURKI.

"Męczeńska droga Kościoła" to skrót historii zbawienia opowiedzianej przez św. Jana Pawła II, bł. ks. Jerzego Popiełuszkę i sługę Bożego kard. Stefana Wyszyńskiego.

https://youtu.be/b0yuvI4JYmo


Photo by bady qb on Unsplash

Bezbronni przemawiają. Życie teraz upomni się o swoje prawa

Stanowy Prokurator Generalny w Teksasie polecił wstrzymanie działalności 22 klinik aborcyjnych pod groźbom grzywien i więzienia. Tymczasem wczoraj obchodziliśmy Dzień Świętości Życia.

Wczorajsza (25.03.2020) Uroczystość Zwiastowania Pańskiego przypada na dziwny czas w liturgii Kościoła Katolickiego. Wielki Post, szykujemy się do przeżywania męki Chrystusa, a tu nagle przebitka na obraz młodej Maryi, której objawia się Anioł Gabriel. Ma to oczywiście swoje uzasadnienie, bo za ok. 9 miesięcy narodzi się Boże Dziecię.

Przy tej okazji biskupi jeszcze dobitniej mówią o świętości każdego życia, zwłaszcza bezbronnego, nienarodzonego. Ma to jeszcze większy wydźwięk w obliczu światowej pandemii. Jednak warto spojrzeć na życie szerzej. Jak je chronić w całej rozciagłości?

Uświadamiamy sobie, że dzisiaj troska o życie – wyraża się w ograniczeniu mobilności i kontaktów; w przestrzeganiu Zarządzeń Ministra Zdrowia i wskazań służb sanitarnych; w stosowaniu elementarnych zasad higieny. W przyjęciu hasła: „zostań w domu”, który może się stać kościołem; gdzie na fundamencie miłości i przebaczenia, budowany rodzinny, domowy Kościół - powiedział metropolita katowicki bp Wiktor Skworc w trakcie mszy św. w katedrze Chrystusa Króla.

Pandemia jest ogromną tragedią. Niektóre kraje jak Indie mają poważny problem, jak izolować mieszkańców na obszarach bardzo gęsto zaludnionych. Z kolei afrykańskim krajom grozi głód, bo tam nie można wprowadzić izolacji z powodu braku zapasów żywności. Tam koniecznie trzeba wyjść na targ, żeby coś zakupić na bieżąco.

Szersze spojrzenie

Kiedy myślimy o świętości życia, w naszym środowisku kojarzy się nam głównie z tematem aborcji. Tymczasem, życie zagrożone jest na wiele różnych sposobów. Warto podjąć refleksję, że jeśli świat staje na głowie w obliczu epidemii teraz, to czemu wcześniej nie mogliśmy podjąć innych działań dla ratowania życia w innych obszarach życia społecznego?

Nie podważając skali pandemicznego dramatu, słusznie opinia publiczna zaczyna zauważać różne nielogiczne działania w globalnej skali i na innych obszarach życia społecznego. Na świecie codziennie z głodu umierają setki lub tysiące osób, większość to dzieci. Jednak to pandemia postawiła świat na nogi. Dlaczego? Bo wirus nie wybiera. Dotyka każdego i całych gospodarek. Biednych i bogatych. Cząstkowe problemy wolimy zamiatać pod dywan. Oczywiście nie chcemy być tendencyjni. Wiadomo, że przyczyną głodu w Afryce jest przede wszystkim często wojna domowa i wewnętrzne konflikty. Wiele osób i instytucji próbuje pomagać, ale ciężko przebić się przez bariery wewnętrzne. Jednak świat znalazłby sposoby do ingerencji i pomocy, gdyby naprawdę chciał. W końcu w Iraku czy Iranie się udało zaprowadzić "porządki". Tyle, że tam była ropa. Biedacy to nie biznes.

Głód to nie wszystko. A co ze starszymi i eutanazją lub z cierpiącymi i horrendalnymi cenami leków? Co z depresjami, handlem ludźmi, prostytucją, badaniach genetycznych na zarodkach, selekcją genetyczną... Można złapać zadyszkę próbując to wszystko wymienić.

Nie sądźmy, że przy okazji pandemii koronawirusa, zagrożone życie nie upomni się o swoje prawa!

 


Photo by Ben White on Unsplash

Raport: wobec zagrożenia koronawirusem 40 proc. studentów modli się

Wobec zagrożenia pandemią ponad 80 proc. studentów szuka pozytywów, a ok. 40 proc. modli się – wynika z raportu przygotowanego przez dra hab. Piotra Długosza z Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie. Naukowiec nie wyklucza, że kształtuje się nowe „pokolenie koronawirusa”.

Raport powstał na podstawie 3167 ankiet, wypełnionych online przez studentów Uniwersytetu Pedagogicznego (UP) w Krakowie. Badania trwały od 18 do 21 marca. Obecnie podobne badanie Uniwersytet Pedagogiczny prowadzi - wspólnie z magistratem - wśród uczniów krakowskich szkół ponadpodstawowych. Jego wyniki będą znane po świętach wielkanocnych.

Młodzież wydaje się ciekawym przypadkiem do badań, gdyż nigdy w swoim życiu nie doświadczyła żadnych społecznych katastrof. Jest to pokolenie, które nie zna ograniczeń z czasów stanu wojennego czy katastrofy w Czarnobylu – ocenił autor tych badań, dr hab. Piotr Długosz, wicedyrektor Instytutu Filozofii i Socjologii Uniwersytetu Pedagogicznego w Krakowie.

Według niego obecna sytuacja może zbliżyć do siebie różne pokolenia, czego przejawem jest choćby fakt, że młodzież przebywa ze swoimi rodzinami i włącza się w pomoc seniorom (ok. jedna trzecia ankietowanych deklaruje, że pomaga seniorom w codziennym życiu, aby zabezpieczyć ich przed zarażeniem).

Zdaniem profesora UP możliwe jest, że kształtuje się "nowe pokolenie" - "pokolenie koronawirusa"

To grupa, której przeżycia i postawy zostaną ukształtowane przez jego pandemię. Na razie jednak nie wiadomo, jak będzie się rozwijać ta sytuacja – zwrócił uwagę naukowiec. Dodał, że odosobnienie trwa na razie niedługo, dlatego nie można jeszcze mówić o nasilonych symptomach stresu, wynikających z izolacji społecznej. Raport przygotowany przez dra hab. Piotra Długosza pokazuje, że studenci są zadowoleni z życia i dobrze sobie radzą w obliczu zagrożenia pandemią. Starają się normalnie funkcjonować. Traktują ten czas jako okres domowego odpoczynku i możliwości zrelaksowania się.

W obliczu zagrożenia pandemią ponad 80 proc. żaków szuka pozytywów, koncentruje się na dobrych stronach swojego życia, ok. 40 proc. modli się do Boga – im większy strach, tym częstsze modlitwy. 38 proc. szuka porady i pomocy u innych. Respondenci sporo czasu spędzają w internecie – średnio od minimum dwóch do ponad ośmiu godzin dziennie. Wykorzystują go głównie do podtrzymywania życia towarzyskiego, rozrywki i własnej edukacji. Czas przebywania w miejscu zamieszkania przeznaczają też na czytanie książek, słuchanie muzyki i oglądanie filmów.

Prawie trzy czwarte badanych uważa, że koronawirus jest poważnym zagrożeniem dla zdrowia i życia Polaków, jednak studenci w mniejszym stopniu boją się o własne życie. Tylko jedna trzecia ankietowanych stwierdziła, że wirus może być groźny dla nich samych. Żacy uważają, że mają ok. 40 proc. szans na zakażenie się koronawirusem. 88 proc. stara się robić wszystko, by się zabezpieczyć przed chorobą.

Badani pozytywnie oceniają działania rządu i odpowiednich służb w walce z pandemią, a zalecane środki ostrożności uznają za skuteczne.

Jedynie noszenie maseczek i rękawiczek ochronnych uznają za mniej przydatne. Ich sprzeciw budzi potencjalny zakaz ruchu samochodów w miastach oraz izolacja miast i wsi, jak też zamknięcie sklepów i punktów usługowych.

Młodzi częściowo manifestują symptomy stresu psychologicznego w postaci odczuwanego napięcia, obniżonego nastroju, podenerwowania, ogólnej apatii i bólów głowy. Prowadzone analizy pokazują, że krakowscy studenci są zainteresowani pandemią koronawirusa. Na bieżąco śledzą informacje o liczbie zarażonych i zmarłych.

W 2019 r. na ponad 20 krakowskich uczelniach wyższych studiowało ok. 151 tys. osób (ok. 10 proc. populacji mieszkańców miasta). Na Uniwersytecie Pedagogicznym im. Komisji Edukacji Narodowej w Krakowie studiuje ponad 12,5 tys. osób, to jedna z największych uczelni w mieście.

W Polsce pierwszy przypadek koronawirusa (pacjent „zero”) odnotowano 4 marca w Zielonej Górze u pacjenta, którzy przyjechał z Niemiec i tam się prawdopodobnie zaraził chorobą. Pacjent „zero” jest już zdrowy, opuścił szpital.

Z badań realizowanych wśród studentów zagranicznych wynika, że mogą oni gorzej znosić sytuacje odosobnia z dala od swoich rodzin. Stres w ich przypadku - według naukowca z UP - może być większy. Te badania są w trakcie.

Źródło: naukawpolsce.pap.pl /bko/ zan/