29 listopada| Wiadomości

Takiego adwentu jeszcze nie było! 3 wskazówki na 2020 r.

Nie chodzi o to, że są jakieś nowe wytyczne od papieża Franciszka lub ze strony episkopatu! Nie ma też żadnych […]

Nie chodzi o to, że są jakieś nowe wytyczne od papieża Franciszka lub ze strony episkopatu! Nie ma też żadnych zmian w kontekście postu w wigilię czy rewolucji w liturgii. W trzecią niedzielę adwentu ponownie do ołtarza wyjdzie ksiądz w różowym ornacie. Ten adwent będzie inny, bo przeżyjesz go po raz pierwszy i ostatni. Nigdy więcej ten konkretny czas już się nie powtórzy. Co z tym zrobisz?

Dziś, w pierwszą niedzielę adwentu 2020, wiedz jedno – tego czasu przygotowania do narodzenia Jezusa nikt nie podaruje ci dwa razy. W ogóle czas, który daje ci Bóg, to prezent niepowtarzalny. W głowie czai się pokusa, żeby trochę wrzucić na luz. Ostatecznie, ileż to już adwentów przeżyłeś, a ile jeszcze cię czeka? Znowu to samo? Rok w rok, ta sama śpiewka o przygotowywaniu się do wielkiego nadejścia Pana Jezusa. Pokusa to coś, co przychodzi ze złego źródła, więc spróbuj ją przegnać pozytywnym myśleniem. To, że coś się powtarza, nie znaczy, że musi być nudne czy sztampowe. Do McDonalda też być może śmigasz regularnie i to z uśmiechem na ustach i ślinką cieknącą po brodzie.

Jeśli zastanawiasz się jak ugryźć temat w tym roku, mamy dla ciebie trzy wskazówki!

1. To, na co się czeka, daje więcej satysfakcji

Oczekiwanie zawsze podkręca radość z osiągnięcia celu. Nie szukajmy daleko. Wygłodniali domownicy przed wigilijną kolacją już dawno wparowaliby do kuchni, żeby coś z wyprzedzeniem podkraść, gdyby nie zasieki w postaci krzesła podpierającego klamkę, łańcuch na drzwiach i zamek zamknięty na klucz, który wrzucony został do pojemnika z liściem laurowym, gdzie w życiu nie przyszłoby nam spojrzeć. I to dlatego ta wyjątkowa kolacja, którą spożywamy tylko raz w roku, tak świetnie smakuje. Wskaż sobie jakiś cel na tegoroczny adwent i ustal nagrodę, którą odbierzesz w święta!

2. Pomyśl, jak urozmaicić adwent

Myśl niesztampowo. Nie musisz wyszukiwać rekolekcji online i znowu słuchać rozważań znanego i lubianego rekolekcjonisty. Możesz wymyślić indywidualny plan pod siebie. Czego brakuje ci najbardziej do dobrego przeżycia tego radosnego oczekiwania? Więcej modlitwy, a może więcej relacji z bliskimi? Znajdź swój własny klucz. Może spróbuj codziennie zadzwonić do kogoś bliskiego. A może postanów sobie codziennie zagadnąć babcię o inną historię z jej życia. Ona się ucieszy, że jej słuchasz, a ty wyciągniesz z tego rekolekcje, o jakich nie marzyłeś. Sam zdecyduj.

3. “Adwent” może trwać cały rok

Może problem leży w naszym stereotypowym, powtarzalnym i mechanicznym podejściu do okresu adwentowego. Co roku w grudniu… Być może drażni cię ta cała świąteczna otoczka, albo rozpraszają wszechobecne Mikołaje i chcesz się od tego odciąć? A może by tak spojrzeć na adwent jak na coś, co może trwać cały rok? Coś na kształt noworocznego postanowienia, tylko że ty będziesz czekać na coś ważniejszego – np. na przemianę swojej relacji z Jezusem. Może dałoby się zainicjować jakiś projekt dobroczynny? Pan Jezus za chwilę będzie leżeć bezbronny w żłobie. Na pewno ucieszyłby się, gdybyś postanowił sobie wspierać jakoś dzieciaki w swoim otoczeniu? Może oddałbyś raz w tygodniu swój czas na korepetycje dla młodszego kolegi? Po roku będzie wymiatać z matmy, a Ty spojrzysz w oczy Jezusowi odmieniony i usatysfakcjonowany.

W tym roku zachęcamy cię do spojrzenia na adwent w sposób nieszablonowy i innowacyjny. Nie pożałujesz.

Źródło: Redakcja NINIWA

Krzysztof Zieliński

Krzysztof Zieliński

Od 2008 roku współtworzy Oblackie Duszpasterstwo Młodzieży NINIWA, co jest jednocześnie pracą i życiową misją. Współorganizuje i animuje wydarzenia, pisze artykuły, redaguje treści książek i robi znacznie więcej. Człowiek orkiestra.