Naprawiaj pomyłki, by nie popełniać błędów

Kto lubi się mylić? Nikt! Kto jest nieomylny? Nikt!

Czasem pomyłki są początkiem wielkich odkryć. Jak choćby błędne założenie Krzysztofa Kolumba o dotarciu do Indii i omyłkowe odkrycie Ameryki. Czy zapleśniała probówka Aleksandra Fleminga, dzięki której zupełnie niechcąco odkrył penicylinę, ratując życie wielu ludziom, których zaczęto leczyć antybiotykami. Jednak nie zawsze jest tak spektakularnie. Nie wszystkie pomyłki są okrzyknięte sukcesem. Co zrobić by nasze błędne decyzje nie przynosiły opłakanych skutków? Jak sobie radzić z pomyłkami? Skąd wiadomo, że pomyłka to pomyłka?

Ponoć życie to nie bajka

To co za chwilę przeczytasz nie jest bajką, choć może tak wyglądać. To bardziej metafora. Wyobraź sobie tą sytuację, kiedy się zabłądzi i nie wiadomo co będzie dalej. Tak zaczyna się ta historia.

Młody książę zabłądził w lesie. Podczas polowania oddalił się od swoich towarzyszy i zgubił drogę. Ten błąd doprowadził go do miejsca, w którym nie był nigdy wcześniej. Nagle w ciemności usłyszał głos starej kobiety, która została uwięziona w cierniach i nie potrafiła się uwolnić. Prosiła go o pomoc. Książę pomógł jej bez wahania, a ta w zamian wskazała mu drogę powrotną do domu i obdarowała go koszulą, dzięki której nigdy nie miał być zraniony…

A może… Młody książę zabłądził w lesie. Podczas polowania oddalił się od swoich towarzyszy i zgubił drogę. Ten błąd doprowadził go do miejsca, w którym nie był nigdy wcześniej. Nagle w ciemności usłyszał głos starej kobiety, która została uwięziona w cierniach i nie potrafiła się uwolnić. Prosiła go o pomoc. Książę zajęty swoimi zmartwieniami nie chciał tracić czasu.

– To twój problem – powiedział kobiecie.

– Skąd wiesz, że pomagając mnie, nie pomożesz także sobie? – spytała staruszka.

To dziwne pytanie zaciekawiło księcia na tyle, że uwolnił kobietę, a ta w zamian wskazała mu drogę powrotną do domu i obdarowała go koszulą, dzięki której nigdy nie miał być zraniony…

A może… Młody książę zabłądził w lesie. Podczas polowania oddalił się od swoich towarzyszy i zgubił drogę. Ten błąd doprowadził go do miejsca, w którym nie był nigdy wcześniej. Nagle w ciemności usłyszał głos starej kobiety, która została uwięziona w cierniach i nie potrafiła się uwolnić. Prosiła go o pomoc. Książę zajęty swoimi zmartwieniami nie chciał tracić czasu.

– To twój problem – powiedział kobiecie.

– Skąd wiesz, że pomagając mnie, nie pomożesz także sobie? – spytała staruszka.

– Bzdura! Tracąc czas na zajmowanie się tobą, mój cel się oddala. Muszę jak najszybciej wrócić do zamku – niecierpliwił się książę. Poszedł dalej… i ślad po nim zaginął.

Popatrz na historie o młodym księciu. Każda z nich zaczyna się od obrania błędnej drogi i w każdej jest możliwość dobrego rozwiązania. Książę zabłądził, bo oddalił się od towarzyszy. Porażka. Dostał możliwość zbliżenia się do kogoś, by móc pomóc i by uzyskać pomoc. Kiedy skorzystał ze swojej szansy był bogatszy o nowe doświadczenie. Sukces. W ostatniej opowieści, kiedy poszedł dalej sam, być może spotkał jeszcze kogoś. Nie wiadomo jak wtedy odpowiedział. Wiemy tyle, że nigdy nie dotarł do rodzinnego zamku. Lecz czy dotarł w dobre miejsca czy w złe i czego się nauczył? Nie nam to oceniać. Nie wiadomo co się z nim stało. Pewnie czas pokaże.

„Dobre decyzje biorą się z doświadczenia, a doświadczenie bierze się ze złych decyzji” (Mark Twain)

Po czym poznać, że decyzja jest dobra albo zła? Zwykle po czasie. To czas pokazuje nam na ile nasze wybory okazały się trafne, a na ile błędne. Choć z oceną nie należy się zbytnio spieszyć. A czasem lepiej jej w ogóle zaniechać.

Norma Baretta – amerykańska psychoterapeutka o polskich korzeniach wielokrotnie odwiedzała nasz kraj. Na jednym z prowadzonych przez nią szkoleń w Łodzi powiedziała, że błąd to coś, co robi się drugi raz. Za pierwszym razem to okazja do doświadczenia. Jeśli tak będziesz patrzeć na to, co ci się przytrafia w życiu łatwiej będzie ci się uczyć na swoich przeżyciach. Czasami wydaje nam się, że mogliśmy podjąć inną decyzję niż ta, którą podjęliśmy. Wyrzucamy sobie wtedy, że mogło się zrobić to czy tamto, coś bardziej albo coś mniej… Niektórzy potrafią dręczyć się takimi myślami całe lata i zastanawiają „co by było gdyby”. Zdaj sobie sprawę, że to tylko wyobrażenia. Dziś sądzisz, że można było zrobić coś inaczej ale jeśli rzeczywiście można by było, to pewnie zrobił byś inaczej. Wybieramy tak, jak jest możliwe w danym momencie, a te wszystkie błyskotliwe riposty, które przychodzą nam do głowy trzy dni później pod prysznicem, są możliwe trzy dni później i nie ma sensu wyrzucać sobie, że nie wpadliśmy na jakieś rozwiązanie w chwili, kiedy nie mieliśmy dostępu do tej wiedzy, którą mamy po czasie.

Starzy ludzie powiadają – co nagle, to po diable. Może tu jest zawarta jakaś wskazówka. Skoro po czasie mamy przeważnie lepsze pomysły, to warto sobie ten czas na podejmowanie decyzji dawać. Pośpiech jest złym doradcą. Nie tylko w trakcie zakupów, kiedy „w promocji ostatniej szansy” wydajemy za dużo, na zupełnie niepotrzebne rzeczy. Daj sobie czas na ważne decyzje. To nie da ci gwarancji dobrego wyboru ale na pewno zwiększy szansę na jego dokonanie. Jeśli jednak wybierzesz źle, na przykład zwiążesz się z nieodpowiednią osobą i po czasie zorientujesz się, że to była pomyłka, to sposób w jaki na to zareagujesz da ci możliwość nie popełniania błędu w przyszłości. Powiedzmy, że zakochujesz się w kimś kto cię okłamuje. Dowiadujesz się o tym i cierpisz. Możesz wydłużać to cierpienie na różne sposoby. Możesz udawać, że jakoś to będzie i nie rozwiązywać problemu. Możesz też rozstać się w poczuciu porażki, jako osoba, która nie zasługuje na prawdomówność. Możesz także związać się następny raz z kimś bardzo podobnym i mieć nadzieję, że tym razem się uda… choć wiadomo, że się nie uda. Możesz też wybrać mniej bolesne zakończenie i nie oceniać tego zdarzenia jako dobre czy złe tylko wyciągnąć z niego wnioski, żeby więcej nie wchodzić w takie relacje. Możesz zdobyć cenne doświadczenie, by nie dokonywać więcej takich wyborów. Kłamca obieca ci każdą ilość razy, że się zmieni. To niczego nie zmienia. Za to ty możesz zmieniać swoje wybory.

Błądzę czy doświadczam?

Zwróć uwagę na to, jak się czujesz jeśli uważasz, że popełniłeś błąd. Zły? Smutny? Zawstydzony? Winny?

A jak się czujesz, kiedy sądzisz, że właśnie nauczyłeś się czegoś nowego, że zdobyłeś doświadczenie? Zaciekawiony? Otwarty? Bogatszy?

Podjętych wyborów już nie można cofnąć, ani wypowiedzianych słów, ani wykonanych gestów. Zbytnie rozmyślanie o błędach z przeszłości rodzi depresyjne myśli. Szczęśliwie jednak możesz wpływać na te decyzje, które są dopiero przed tobą. Czasem możesz naprawić skutki wyborów z przeszłości i zawsze możesz zmieniać swoje nastawienie do problemów.

Spróbuj sobie wyobrazić i poczuć, które emocje będą ci bardziej pomocne w dokonywaniu zmian na lepsze? Kiedy będziesz się rozwijać i lepiej żyć? Z poczuciem winy albo porażki czy z zaciekawieniem i radością z możliwości uczenia się?

Jeśli coś przynosi złe skutki, to nie warto więcej tego robić. Jeśli coś nie przynosi oczekiwanego skutku przez dłuższy czas, to nie warto robić tego dalej. Natomiast, jeśli coś przynosi dobre skutki to znaczy, że trzeba robić właśnie tak. Zastanawiając się chwilę można zobaczyć jakie to oczywiste. Jak fakt, że herbata staje się słodka jeśli dodać do niej cukier. Lubisz słodką, to dodaj. Nie lubisz, nie rób tego. I wiedz, że jeśli dodasz soli to nie będzie smaczna. Jeśli chcesz mieć dobre relacje z ludźmi to o nie dbaj. Jeśli tego nie zrobisz, nie oczekuj dobrych rezultatów. Jeśli chcesz mieć satysfakcję z efektów swojej pracy, (niezależnie czy to praca nad relacjami, czy nad lepszymi osiągnięciami, czy nad zdobywaniem celów…) to przykładaj się do niej. Bez lęku przed pomyłką, bo na pewno nie błądzą tylko ci, którzy tkwią w jednym miejscu

Doświadczaj! Otwieraj się na nowe, na nieznane i na zmiany… bo tak możesz rzeczywiście ich dokonywać. Rozwijaj się! Odkrywaj! Bądź omylny lecz nie tkwij w swoich złych ocenach i ucz się na doświadczeniach.

Naprawiaj pomyłki, by nie popełniać błędów. Powodzenia!