Antykoncepcja. 7 rzeczy, których o niej nie wiesz

„Antykoncepcja? Normalna sprawa. Powinna być wszechstronnie dostępna, a nawet refundowana. Trudno wyobrazić sobie cywilizowane społeczeństwo bez swobodnego dostępu do antykoncepcji. Nowoczesna edukacja seksualna musi podnosić temat antykoncepcji, jako fundamentalnego elementu świadomości seksualnej u młodzieży. Jest zdrowa i bezpieczna. Należy się nam!” – Oto popularne głosy w temacie. Spójrzmy na nią jednak od drugiej strony. Poznaj garść faktów, których nie usłyszysz w reklamie środków antykoncepcyjnych.

  1. Antykoncepcja hormonalna rujnuje zdrowie kobiet
  2. Antykoncepcja hormonalna ma także działanie wczesnoporonne
  3. Żadna antykoncepcja nie jest w 100% skuteczna
  4. Negatywne skutki psychologiczne
  5. Przyczynia się do rozwiązłości i zdrad
  6. Dochodowy biznes
  7. Alternatywa = NPR

1. Antykoncepcja hormonalna rujnuje zdrowie kobiet

Weź do ręki ulotkę pigułek antykoncepcyjnych i poczytaj sekcję „działania uboczne”. Znajdziesz tam informację o zwiększeniu ryzyka wystąpienia następujących objawów i chorób:

  • ryzyko powstania zakrzepów krwi w żyłach i tętnicach,
  • zapalenie pochwy, w tym zakażenia grzybicze pochwy,
  • zawroty głowy,
  • nudności, wymioty,
  • bóle brzucha, wzdęcia,
  • bóle głowy, migreny,
  • trądzik, wysypka skórna,
  • żółtobrązowe plamy na twarzy, skóra staje się szorstka, tkanki ulegają szybszemu starzeniu
  • bolesność piersi, tkliwość piersi, wydzielina z piersi,
  • bolesne miesiączkowanie, zmiany w nasileniu krwawienia miesiączkowego,
  • zmiany masy ciała,
  • obrzęki,
  • zmiany apetytu,
  • zmiany stężenia tłuszczów we krwi,
  • wysokie ciśnienie krwi,
  • wypadanie włosów, zwiększenie ilości włosów na ciele,
  • figura kobiety staje się muskularna i często otyła…

2. Antykoncepcja hormonalna ma także działanie wczesnoporonne

Antykoncepcja hormonalna ma trzy mechanizmy działania: blokada owulacji, zagęszczenie śluzu oraz niedorozwój endometrium. To ostatnie oznacza, że nawet jeśli już dojdzie do zapłodnienia, zarodek nie zagnieździ się w macicy. Prowadzi to do samoczynnego usunięcia zarodka z organizmu kobiety. To także forma aborcji, choć bardziej zepchnięta do nieświadomości, niż zabieg usunięcia ciąży w gabinecie.

Podobnie, spirala, jako mechaniczny środek antykoncepcyjny utrudnia zapłodnienie lub zagnieżdżenie się zarodka w macicy. Do myślenia daje obraz noworodka z Wietnamu, który urodził się ze spirala w ręku. Zaaplikowała ją sobie dwa lata wcześniej 34-letnia matka, aby uniknąć poczęcia dziecka.

Wpisz w Google „noworodek ze spiralą”, albo kliknij tutaj >>

3. Żadna antykoncepcja nie jest w 100% skuteczna

Przeprowadzono badania skuteczności różnych metod planowania rodziny, w tym także różnych form antykoncepcji. Poziom skuteczności określa tzw. wskaźnik Pearla, który mówi o tym ile ciąży średnio występuje w próbie 100 badanych kobiet. Dla wyjaśnienia na przykładzie prezerwatywy, wśród 100 kobiet stosujących tę metodę antykoncepcji, w ciąże zachodzi od 3 do 7 z nich (skuteczność na poziomie 93-97%).

Prof. J. Rötzer, „Sztuka Planowania Rodziny”, Vocatio, Warszawa 2010

4. Negatywne skutki psychologiczne

Dodatkowym efektem tego, że kobieta świadoma jest niepełnej skuteczności antykoncepcji jest to, że stale boi się zajścia w nieplanowaną ciążę. Ponadto w literaturze możemy przeczytać także, że:

Środki mechaniczne zmniejszają wrażenia seksualne, a tym samym możliwość osiągnięcia pełnej satysfakcji seksualnej. Chemiczne środki antykoncepcyjne obniżają normalne odczuwanie wrażeń seksualnych i zakłócają warunki intymnego zbliżenia przed i po współżyciu. Hormonalne metody antykoncepcyjne według badań psychologicznych, wywołują u kobiet obawę przed utratą istotnych cech osobowości, obawę przed całkowitym wyeliminowaniem płodności, przed nowotworem i innymi negatywnymi skutkami zdrowotnymi. Powodują też zubożenie przeżyć seksualnych prowadzące do oziębłości, neurotyczne poczucie winy i lęk przed karą, wątpliwości i rozterki w dziedzinie moralnej. Środki wewnątrz maciczne zaś, wywołują zmiany anatomiczno – fizjologiczne i wewnątrz – wydzielnicze i wpływają na drodze hormonalnej na układ nerwowy kobiety. Stosunek przerywany powoduje uczucie napięcia związanego z pilnowaniem momentu przerwania zbliżenia i lękiem, że „będzie za późno”, co zmniejsza radość z kontaktu i powoduje często, że jest on odczuwany jako przykry i bolesny. W praktyce stosowanie stosunku przerywanego może doprowadzić do oziębłości seksualnej oraz nerwicy lękowej.

(A. Kokoszka, Moralność życia małżeńskiego. Sakramentologia moralna. Część III, Wydawnictwo BIBLOS, Tarnów 1997, s. 198.)

5. Przyczynia się do rozwiązłości i zdrad

Sztuczna antykoncepcja ułatwia usuwanie niepożądanych konsekwencji niewierności. Stosując ją, łatwiej nie dopuścić do ciąży – oczywistego dowodu ewentualnej zdrady. Choć sama obawa przed ciążą nie powinna być głównym hamulcem przed rozwiązłością (powinien nim być przede wszystkim system wartości i kręgosłup moralny), to jest to jednak argument sprzyjający zdradzie i ułatwiający ją.

6. Dochodowy biznes

Zakup środków antykoncepcyjnych jest tak samo powszechny i łatwo dostępny jak zakup bułek w piekarni. Wybór produktów jest bardzo szeroki (antykoncepcja hormonalna, chemiczna, mechaniczna) a dostęp wyjątkowo łatwy – praktycznie w każdym markecie na półkach, a także w Internecie 24/7.

Pomimo tak wielu wad i negatywnych skutków wynikających ze stosowania antykoncepcji, liczba ludzi stosujących ją stale rośnie. Propagowanie antykoncepcji przy pomocy środków masowego przekazu nierozerwalnie łączy się z szerzącymi się hasłami swobody seksualnej oraz konsumpcyjnego i przyjemnego stylu życia. Nie należy się jednak oszukiwać, że komukolwiek z tych propagatorów zależy na szczęściu człowieka. Wszelkie produkty łączące się ze sferą seksualną, w tym również antykoncepcja, zawsze będą miały popyt i przynosiły olbrzymie zyski materialne ich producentom.

7. Alternatywa = NPR

Tymczasem szokować może fakt, że metoda naturalnego planowania rodziny (np. wg Rötzera), jeśli stosować ją prawidłowo, daje najwyższy poziom skuteczności we wskazanym wyżej badaniu. Przeciwnicy lub ignoranci nazywają deprymująco metody NPR „kalendarzykiem”. To tak, jakby nazwać cały matematykę „kalkulatorkiem”, albo fizykę „gapieniem się w gwiazdy”. Jednocześnie stosowanie tej metody kosztuje tyle, ile termometr dopochwowy (30-100 zł). Koncernom farmaceutycznym nie jest to na pewno na rękę. Podobnie zresztą sprawy mają się z leczeniem problemów z płodnością (in vitro vs naprotechnologia).

Owszem, metody NPR są bardziej wymagające w stosowaniu, wymagają systematycznych obserwacji i wstrzemięźliwości seksualnej w okresach płodnych. Ma to jednak też także swoje plusy w obszarach, gdzie brakuje ich przy zastosowaniu sztucznej antykoncepcji: większe poczucie bezpieczeństwa, większe ciepło relacyjne, wzmożona troska o budowanie intymności, atmosfery wzajemnego szacunku zamiast instrumentalnego traktowania. I to właśnie ta, psychologiczna strona seksu powinna być podkreślana. Niejedno badanie naukowe potwierdziło już przecież wpływ psychiki na satysfakcję z aktu seksualnego – jeśli już chcemy mówić o przyjemności.

Źródło: Redakcja NINIWA / Beata Zielińska