Dzień Dziecka Utraconego. Dlaczego warto przeżyć żałobę?

15 października obchodzony jest na całym świecie Dzień Dziecka Utraconego. Jest to okazja do szczególnej pamięci o dzieciach zmarłych przed narodzinami i ich cierpiących rodzinach. To właśnie grupa rodziców z USA po doświadczeniu takiej straty zainicjowała tradycję obchodów tego wydarzenia w 1988 r. Datę obchodów wyznacza symboliczne 9 miesięcy ciąży, która rozpoczęłaby się 1 stycznia.

Obchodom towarzyszą liczne inicjatywy uświadamiające problem zmagania się z traumą po poronieniu. Sytuacje takie często są bagatelizowane przez najbliższe środowisko (które też nierzadko nie chce niepokoić matki niezręcznymi pytaniami), a tymczasem matki zmagają się z ogromnym cierpieniem. Często chowane jest ono głęboko w środku, bo kobiety nie znajdują wsparcia w otoczeniu. Nie mają z kim, o tym porozmawiać.

Aby ukoić swój żal, osieroceni rodzice biorą udział w Mszach św. poświęconych dzieciom utraconym, przypinają do ubrania błękitno-różowe kokardki czy wypuszczają „do nieba” niebieskie, różowe lub białe baloniki z imionami tychże dzieci – czytamy na czestochowskie24.pl.

Dramatu cierpiącym matkom dodaje często słaba wrażliwość personelu medycznego, który kładzie matkę po zabiegu lub nieudanym porodzie na jednej sali poporodowej z świeżymi mamami. W Polsce dopiero od stosunkowo niedługiego czasu poświęca się większą uwagę odpowiedniemu podejściu do tych sytuacji i pochówkowi dzieci utraconych. Wiele osób jednak nie wie wciąż, że ma prawo do pochówku utraconego dziecka.

Aniołki w Niebie

Kto jednak jest w stanie obojętnie przejść obok małych grobków na cmentarzu? Dzieci często zatrzymują się przy nich i pytają rodziców, czemu są takie małe. Wiele z tych grobów mieści dzieci zmarłe po urodzeniu, ale część należy właśnie do dzieci utraconych. Z pociechą przychodzi myśl, że dusze tych właśnie maluchów orędują za swoimi rodzinami w Niebie. Są już szczęśliwe. Wielu rodziców potwierdza, że czuje wsparcie swoich nienarodzonych dzieci po ich odejściu do Pana. Tak jakby mieli swojego kochającego aniołka w Niebie.

Statystyki wskazują, że około 10–15% wszystkich ciąż kończy się poronieniem, z czego do 80% poronień dochodzi w pierwszym trymestrze ciąży. – donosi KAI. W związku z tym wiele matek często nawet nie wie, że były w ciąży. Inne były na tyle krótko, że nie zdążyły się oswoić z tą myślą. Bardzo bolesne są natomiast te dłuższe ciąże, które nie kończą się szczęśliwie. Warto też dodać, że w dzisiejsze obchody należy też wpisać matki, które zdecydowały się na aborcję. Je również należy otoczyć opieką, troską i odpowiednią wrażliwością. Często ta decyzja, choć tragiczna, może być początkiem wielkiej zmiany w życiu kobiety. Ostatnią rzeczą, którą należy zrobić, to piętnować i dobijać matkę oskarżeniami.

Śmierć dziecka przed urodzeniem to trudny i bolesny temat, ale lepiej o nim mówić, niż chować w głąb siebie. Dzisiejsze obchody to szansa na przeżycie uzdrawiającej żałoby, bardzo potrzebnej rodzicom.

Źródło: Redakcja NINIWA