Bunt Jonasza – czas spotkania i odkrywania samego siebie [relacje]

W miniony weekend w Oblackim Centrum Młodzieży odbyły się rekolekcje formacyjne Bunt Jonasza, w których wzięły udział 33 osoby. Jak było? Oto relacje dwojga uczestników.

Miniony bunt był moim drugim spotkaniem z Jonaszem. Był on zupełnie inny niż ostatnio. Moi znajomi ze wspólnoty mieli rację – za każdym razem odkrywa się coś innego. Październikowy bunt, był dla mnie szczególny pod względem wiary i relacji we wspólnocie. Wszystkie bloki (warsztaty) prowadzone przez ojca, Msze na których śpiewaliśmy i graliśmy na instrumentach, uwielbienie, modlitwy – to wszystko pomogło poznać na nowo Boga oraz kolejny raz, ale jednak w dużo mocniejszy sposób, dostrzec Jego nieograniczoną miłość. Poznałam wielu wspaniałych ludzi, oraz zintegrowałam się bardziej z moimi przyjaciółmi i znajomymi ze wspólnoty. Bunt to nie tylko wiara, wspólnota, ale również spotkanie z samym sobą w cztery oczy. Czasem poznanie swoich wad zaskakuje, ale czyni to nas lepszymi ludźmi. Jestem bardzo szczęśliwa, że mogłam wziąć udział w tym weekendzie formacyjnym.

Niniwitka z Lublińca

Przede wszystkim mogę powiedzieć, że nazwa rekolekcji jest trafiona, ponieważ podczas tych rekolekcji przeżywałem prawdziwy bunt, który zaowocował dobrym zakończeniem. Zazwyczaj na rekolekcjach, w dużej mierze czas schodzi na integracji z ludźmi. Tak było, ale wolałem bardziej skupić się duchowo na tych rekolekcjach. Bardzo pozytywnie przeżyłem ten czas duchowo. Kulminacyjnym momentem była adoracja, kiedy cały ten wewnętrzny bunt zamienił się w radość, miłość i wielbienie i dał dużo do myślenia. Z pewnością będę rozważał, aby przyjechać jeszcze raz.

Dawid