Wyprawa piesza 2020 – dzień 13

Dzisiejszy dzień rozpoczęliśmy szybkim pakowaniem na paletach, po czym ruszyliśmy w stronę Chyrowej pod przewodnictwem Joanny Jędrzejczyk. Na rozgrzewkę skręciliśmy w złą drogę, po czym Asia żarliwie nas przepraszała mówiąc, że idzie dzisiaj jak pijane dziecko we mgle. Po około 3. godzinach pożegnaliśmy Klaudię (naszą mapową) oraz Martę (naszą półprzewodniczkę po Beskidzie Niskim). W płaczu i żałobie kontynuowaliśmy naszą podróż w nadziei na zjedzenie pizzy w Kątach, gdzie chcieliśmy utopić smutki w sosu czosnkowym na przerwie obiadowej. Dodatkowo dla urozmaicenia drogi straciliśmy szlak drugi raz, jednak dzięki szybkiej interwencji jednego z piechurów wróciliśmy z powrotem na szlak. W Kątach niestety okazało się, że pizzy nie będzie, jednak dzięki interwencji o. Dominika udało się ogarnąć pierogi! Po zrobieniu tony zakupów ruszyliśmy w stronę Chyrowej. Podczas drogi towarzyszyła nam piękna pogoda oraz cudowne błoto. Pod koniec dnia o. Dominik załatwił nam nocleg w sali konferencyjnej w jednym z chyrowskich Hoteli!

Za chwilę czeka nas kolacja oraz zabawa taneczna, odbywająca się w górnej sali, do której skrzętnie szykują się dziewczyny.

Bilans dnia:

Kamil

Dystans: 33 km

Przebytych kilometrów do tej pory: 346

Dołącz do piechurów na końcówkę wyprawy >>