Wyprawa piesza 2020 – dzień 1

Początek wędrówki. Dużo zapału i nadziei, bo przecież nie idziemy sami ale w grupie, chcemy się wspierać. Trochę niepewności.

Wczesnym rankiem, jadąc do Ustronia, gdzie wejdziemy na szlak, podziwiamy piękna grę światła – to gdzieś zza chmur nieśmiało przebija się wschodzące słońce. Po przyjeździe na miejsce pierwsza niewielka usterka. To Asia ma problem z kijem. Na szczęście nasi panowie stają na wysokości zadania i już po chwili Asia może bez lęku myśleć o podejściu na Czantorię – kij jest gotowy do użycia.

Trasa pierwszego dnia nie jest łatwa, na początku mapowi nadają szybkie tempo, które podczas podejścia na Czantorię jest już dużo bardziej umiarkowane. Mamy w pamięci, że trzeba przejść dystans 28 km. Idziemy wg sprawdzonego schematu: 40 min. drogi i 10 min. odpoczynku. Po południu dłuższa przerwa na obiad. Odpoczywamy, mając nadzieję, że wychodząc ze schroniska nie będziemy już pamiętali o deszczu, który kropił przez ostatnią godzinę.

Nareszcie jednak nadchodzi wieczór. Nocleg znajdujemy w „przedsionkach Pańskich”, rozkładamy karimaty pod zadaszeniem małego drewnianego kościółka. Tutaj przeżywamy też pierwszą Eucharystię w drodze. I pewnie wszyscy zgodnie proszą w ciszy swoich serc: „spraw Panie, aby nie padało”… 🙂