Dwie zasadnicze różnice między chrześcijaństwem a islamem

O islamie mówi się, że jest efektem historycznej drogi, pewnego połączenia judaizmu i chrześcijaństwa z objawieniem Boga przez proroka Mahometa. Przeciwnicy tej tezy mówią, że Mahomet tylko wybrał część pasujących do układanki elementów, ale nie wynikają one jedna z drugiej. Nurtujące może być zatem pytanie postawione przez jednego z uczestników konferencji z udziałem Jordana Petersena, popularnego psychologa klinicznego i obserwatora życia społecznego.

Na jednym ze spotkań z jego udziałem, w następującej po nim sesji Q&A, zapytano prelegenta:

Dlaczego islam tak bardzo różni się od chrześcijaństwa, skoro w wielu przypadkach czerpią z tych samych źródeł, zachowują pamięć o wspólnych wydarzeniach historycznych i przodkach religijnej drogi?

Pytanie interesujące, ponieważ rzeczywiście części punktów wspólnych nie da się nie zauważyć, nawet mimo wspomnianej w pierwszym akapicie różnicy w patrzeniu na genezę islamu. Zajmujący się psychologią ideologii, religii, osobowości, świadomości oraz systemami totalitarnymi profesor z Toronto odpowiedział wskazując na dwie kluczowe różnice.

  1. Pogląd na rozdział religii od państwa.
  2. Jezus w przeciwieństwie do Mahometa nie był dowódcą wojskowym.

Zanim rozwiniemy te wątki, wydaje się, że punktem wyjścia musi być zrozumienie, że esencją chrześcijaństwa jest Jezus Chrystus i przekaz Nowego Testamentu. To ważne, bo bez tego rozumienia, wyjaśnienia prof. Petersena mogły by być podważane. Jednak Stary Testament jako historia ukazująca drogę ludzi do pełnego odkrycia Boga była osadzona w dawnym kontekście historycznym. Trzeba to wiedzieć.

Pogląd na rozdział religii od państwa.

Prof. Petersen wskazuje na fakt, że chrześcijaństwo u swoich podstaw ma rozdział Kościoła od władzy świeckiej. I choć w historii później pojawiły się odchylenia od tego założenia, to fundamentalnie Jezus podkreśla „Oddajcie cesarzowi to co cesarskie, a Bogu to, co boskie”. Oczywiście i współcześnie znajdziemy chrześcijańskich fundamentalistów, którzy chętnie widzieliby w rękach Kościoła władzę świecką, ale jest to pewna skrajność i na pewno efekt działania człowieka niż wskazania Jezusa.

W kontrze do tego, Mahomet był z kolei jednocześnie przywódcą religijnym jak i świeckim (podobnie jak jego następcy). Łączność wiary i prawa państwowego jest wpisana mocno w założenia islamu. Prawdopodobnie to właśnie pozycja władzy, którą miał Mohamet umożliwiła mu wdrożenie islamu (nie odwrotnie). W Koranie znajdziemy zarówno zapewnienie przez Allaha o rządach Mohameta, jak i że jego imperium rozrośnie się na cały świat. To właśnie z powodu zakorzenienia dążenia do sprawowania przez islam rządów nad krajami sprawia, zawsze dochodziło i będzie dochodzić do spięcia pomiędzy muzułmanami, a chcącymi zachować inne poglądy osobami.

Dowódca wojskowy

Druga różnica wskazana przez prof. Petersena dotyczy faktu, że Mahomet był dowódcą wojskowym i wykorzystywał swoją siłę do realizacji planów religijnych. Jezus z kolei był tego dokładnym przeciwieństwem (nakazywał kochać i przebaczać wrogom, wykazywać się łagodnością itd.).

I nie wiem, co z tym faktem zrobić – mówi zakłopotany prof. Petersen – Nie wiem jak to pogodzić – wyznaje.

Te dwie różnice zakorzenione są w chrześcijaństwie i islamie, a przez przykład płynący z góry (Jezus i Mahomet) patrzymy na religie.

Poniżej materiał zmontowany na podstawie wystąpienia prof. Petersena (wer. angielska).