Relacja z Kuźni Charakteru #3

Zbliżał się początek sierpnia, znajomi zaproponowali mi wspólny wyjazd na Kuźnię Charakteru do ojców oblatów. Nie wiedziałam czego się spodziewać, lecz rzeczywistość okazała się o wiele piękniejsza od wyobrażeń.

Był to dla mnie czas spotkania zarówno z Bogiem, jak i z drugim człowiekiem. Codzienna Eucharystia, konferencja i adoracja dawały możliwość wyciszenia się oraz rozmowy z Jezusem, na którą często, w roku szkolnym nie potrafiłam znaleźć czasu.

Wykonywana przez nas praca, pomoc przy ośrodku były wspaniałym czasem, by poznać nowych ludzi i wspólnie dążyć do wyznaczonego celu. Oczywiście przychodziło też zmęczenie i znużenie, ale trzeba było to przezwyciężyć 😉.

W ciągu dnia nie zabrakło chwil na odpoczynek, zabawę i sport. Wieczorna gra w mafię, kalambury, tańce i śpiewy przy ognisku na długo pozostaną w mojej pamięci.

Każdego dnia dobry humor, zapał i energia ojca udzielały się wszystkim uczestnikom. Przez całe rekolekcje panowała przyjazna atmosfera.

Dni spędzone w Kokotku były dla mnie jednymi z najwspanialszych chwil podczas wakacji. 🙂

Klara