Dwie niesamowite łaski, których doświadczył św. Ignacy Loyola!

Dziś przypada wspomnienie św. Ignacego Loyoli JS, jednego z najbardziej znanych świętych Kościoła Katolickiego. To też jeden z założycieli zakonu Jezuitów, czyli Towarzystwa Jezusowego. Zasłynął kontemplacyjnym stylem życia, które wydało owoc w postaci „Ćwiczeń duchowych”, swoistego poradnika rekolekcyjnego.

Życiorys św. Ignacego to inspirująca historia człowieka z wyższych sfer, który przed sobą miał życie pełne ludzkich przyjemności i uznania. A jednak Ignacy przeżył przemianę o 180 stopni, a dzięki temu, zyskał nie tylko on, ale i cały Kościół. Zyskać możemy i my osobiście, czerpiąc garściami z jego życiowych doświadczeń i przemyśleń, zwłaszcza dotyczących rachunku sumienia i modlitwy myślnej.

Pełniejszą biografię znajdziesz tutaj >>

Dwa bonusy na całe życie

Św. Ignacy doświadczył w życiu co najmniej dwóch niesamowitych i cudownych łask. Pierwszą z nich za wstawiennictwem Matki Bożej w Montserrat, gdzie udał się po swoim nawróceniu pod wpływem długiej i bolesnej rekonwalescencji po odniesionej na wojnie ranie. Właśnie w tamtejszym sanktuarium czuwał przez całą noc, jak przystało na prawdziwego rycerza swojej Pani. Otrzymał wtedy dozgonną łaskę całkowitej wolności od pokus cielesnych.

Jeśli przyrównać Boże dary do ultra umiejętności superbohaterów albo bonusów w grach RPG, to św. Ignacy wygrał na loterii. Łaska ta na pewno pozwoliła mu się w pełni zaangażować w pracę dla Kościoła, którą potem podjął. Św. Ignacy był człowiekiem ambitnym, ale swoją ambicję ukierunkował na dzieło, a nie siebie samego i dlatego otrzymał tak pożyteczny dar. Nie oznacza to, że pokus w ogóle nie doświadczał. Dręczyły go wyrzuty sumienia i podszepty szatana, nawet dotyczące samobójstwa.

Drugą łaską Ignacy został obdarowany przez Boga nad pobliską rzeką Cardoner. Tam doświadczył łaski widzenia „całości wiary”. „W jednym momencie pojął najważniejsze tajemnice chrześcijańskiej wiary w ich wzajemnym powiązaniu. Kilka lat przed swoją śmiercią powiedział o niej, że była większa od wszystkich innych łask otrzymanych w ciągu całego życia.” – czytamy na jezuici.pl.

Co za dar! Przeniknąć tajemnice wiary i oczyścić umysł z wszelkich wątpliwości i błędów myślenia o Bogu! Czy trzeba być wyposażonym w coś więcej, żeby wyruszyć w życiową misję dla Kościoła? Można pozazdrościć.

Inne łaski?

Skoro św. Ignacy mówił o innych łaskach otrzymanych w życiu, możemy się domyślić, że było ich sporo. Warto zwrócić uwagę, że wierność Ignacego i konkretnie obrany, życiowy kierunek zaowocowały dokładnie takimi darami, jakich potrzebował. A czy my zauważamy, w co jesteśmy wyposażeni jako bracia Jezusa Chrystusa? Czy doceniamy lub w ogóle zauważamy otrzymane od Boga łaski?