Wybierasz pierwszą pracę? Wolisz pracować czy się bawić?

Okazuje się, że można połączyć jedno z drugim! W zasadzie nawet należy! Jeśli to twoje ostatnie wakacje i stoisz przed wyborem pierwszej pracy, przemyśl dobrze swoją decyzję. Zastanów się, jakie jest twoje powołanie, nie tylko w kategoriach głównych (rodzina, duchowny, singiel). Także kierunek zawodowy nie jest tak istotny, jak inne, fundamentalne pytanie: Co daje ci szczęście?

Punktem wyjścia nie powinny być wyłącznie praktyczne przesłanki, że np. wujek załatwił ci tę czy inną robotę, ale twoje wewnętrzne predyspozycje i pragnienia! Ktoś powie – któż może sobie pozwolić na luksus wybrzydzania przy pierwszej pracy, a tym bardziej w czasie kryzysu epidemicznego? Jeśli sytuacja cię przymusza, to ok., łap konieczną robotę. Ale jeśli masz wybór i możliwość pójścia za tym, co da ci szczęście, to warto poświęcić trochę czasu na myślenie. W końcu przez wiele lat będzie ci to zajmować 8 h/5 dni w tygodniu! Nie zostań 30-latkiem z wypaleniem zawodowym, o którym mówi p. Elżbieta Krokosz z poniższym TEDzie.

Co zrobić? Prelegentka proponuje trzy kroki:

  1. Obudź się!
  2. Uwierz w swoje talenty.
  3. Poszukaj miejsca, gdzie możesz je wykorzystać.

Zapraszamy do oglądania.