Decyzja

Decyzja to jedyna rzecz w życiu, która zależy tylko od nas. Prawda czy fałsz? Zastanówmy się nad tym. Rozbierzmy to na czynniki pierwsze. Bez wątpienia nasza władza nad życiem jest znacznie, znacznie mniejsza niż nam się wydaje. Skala jest tutaj szeroka. Od naiwnego przekonania, że wszystko zależy od nas, po depresyjną świadomość, że od nas nie zależy nic. Prawda, jak zwykle, leży po środku.

Czego nie możemy?

Nie możemy być tym, kim nie jesteśmy. Nie możemy kontrolować czynników, które na nas oddziałują. Nie możemy kontrolować wszystkich emocji, które rodzą się w nas w kontakcie z życiową codziennością. Nie możemy wyeliminować z naszego życia pokus. Nie możemy uzyskać gwarancji nieulegania im. Nie możemy wyhodować w sobie talentów, których nie dostaliśmy. Nie możemy zmienić przeszłości. Nie możemy być pewni przyszłości. Nie możemy przestać istnieć, skoro już istniejemy. Nie możemy uciec przed śmiercią i poza nią niczego nie możemy być pewni. Nie możemy latać o własnych rękach. Nie możemy dźwignąć tonowego kamienia. Nie możemy zmusić innych, by nas kochali. Nie możemy do końca przewidzieć wszystkich skutków naszego działania.

Życie jest tajemnicą

Rzeczywistość w której żyjemy, jest tajemnicą. Życie jest tajemnicą. I niepewnością. Niepewność jest wpisana w ludzkie istnienie jak oddech. To fundamentalne doświadczenie człowieka. Wynika z samej jego natury. Natury stworzenia. Człowiek od zawsze obsesyjnie uciekał przed doświadczeniem niepewności. Dlatego zbudował bezpieczne domy z solidnymi ogrodzeniami, wynalazł broń, która ma go ochronić przed niebezpieczeństwem i stworzył lekarstwa, które mają zapewnić mu zdrowie. Cywilizacja robi wszystko, by człowiek czuł się jak najpewniej. Z mizernym niestety skutkiem.

Kruchość żywota

Święci tą niepewność nazywają kruchością żywota. Przydałby się dzisiejszemu niepewnemu światu ktoś taki, jak święta Katarzyna ze Sieny. Jej doświadczenie niepewności musiało być ekstremalne. Już jako roczne dziecko otrzymała od życia pierwszy cios – epidemię dżumy, na którą jakimś cudem nie zachorowała. Rodzice nie chcieli słyszeć o jej zakonnych planach. Ona godzinami przesiadywała w swoim pokoju modląc się i umartwiając. Z głębokiej niechęci wobec drobnomieszczańskiego życia ścięła sobie swoje piękne, długie włosy. Rodzice nie byli tym wszystkim zachwyceni. Ale jej transcendentne zapędy w końcu przyniosły skutek. W poczuciu totalnej kruchości przyjęto ją do zakonu tercjarek. Zaczęła doświadczać nadprzyrodzonych wizji. Zobaczyła Europę pogrążoną w chaosie, grzechu, epidemii, wojnach i herezji. Brzmi znajomo, prawda. Tej niepewności Europa doświadcza też dzisiaj.

Co możemy?

Możemy podjąć decyzję. To wyłącznie nasza brocha. To obszar naszej wolności, której nawet Bóg nigdy nie pogwałci. Ewa nie musiała zrywać owocu. To była jej decyzja. Decyzja, która zmieniła jej życie. Poczucie pewności może człowiekowi dać tylko ścisła więź z Bogiem, który jako Jedyny może czuć się pewnie. Rajska decyzja, którą tak naprawdę każdy z nas podejmuje codziennie, zmienia nasze życie diametralnie. Bo zrywa dającą poczucie pewności więź z Bogiem. Szukamy tej pewności poza Nim i tak piszą się kolejne rozdziały przeraźliwie dramatycznej historii każdego człowieka. Każdy grzech jest decyzją. Ale nie każda decyzja jest grzechem.

Dobra decyzja

Naszą decyzją zchrzaniliśmy cały piękny Boży plan i już tu, na ziemi, skazaliśmy się na piekło. Ale Bóg, który kocha nas do szaleństwa nie mógł na to patrzeć obojętnie. Dał nam możliwość podjęcia innej decyzji, która ma moc cofnąć tragiczne skutki tej pierwszej. Grzech jest naszą decyzją i Jezus jest naszą decyzją. To są granice naszej wolności. Jak mówi Księga Powtórzonego Prawa: Kładę przed wami życie i śmierć, błogosławieństwo i przekleństwo. Wybierajcie więc życie, abyście żyli wy i wasze potomstwo, miłując Pana, Boga swego.

Brak decyzji to zła decyzja

Czasem demon kusi nas do tego, by nie robić nic. Sam tego doświadczyłem. Lata temu musiałem podjąć mega ważną życiową decyzję. Bałem się i stałem w miejscu. Poprosiłem spowiednika o światło. Powiedział bez wahania: Działaj. Najgorsze co teraz możesz zrobić, to nic nie zrobić.  No i zrobiłem. Podjąłem chyba najważniejszą decyzję w życiu. I najlepszą. Ale nie musiało tak być. Nie możemy rezygnować z podejmowania decyzji tylko dlatego, że paraliżuje nas strach przed porażką. Grzech jest zawsze złą decyzją. Ale nie każda zła decyzja jest grzechem. Spowiednik powiedział mi też: Podejmij jakąkolwiek decyzję. Nieważne czy okaże się dobra, czy zła. Ważne, że będzie twoja. Dopóki inni decydują za nas, nie bierzemy pełnej odpowiedzialności za swoje życie. Tylko nasze decyzje zmieniają nasze życie i rozwijają nas. Nawet te nietrafione. Może zwłaszcza te nietrafione.