Rozważanie na wtorek, 30 czerwca

Mt 8,23-27
Gdy Jezus wszedł do łodzi, poszli za Nim Jego uczniowie. Nagle zerwała się gwałtowna burza na jeziorze, tak że fale zalewały łódź; On zaś spał. Wtedy przystąpili do Niego i obudzili Go, mówiąc: «Panie, ratuj, giniemy!». A On im rzekł: «Czemu bojaźliwi jesteście, małej wiary?». Potem wstał, rozkazał wichrom i jezioru, i nastała głęboka cisza. A ludzie pytali zdumieni: «Kimże On jest, że nawet wichry i jezioro są Mu posłuszne?».

No właśnie: kim On jest? To dobre pytanie. Wichry i burze są Mu posłuszne. A ludzie nie są Mu posłuszni! Kim On jest, że tak pokornie czeka, aby nasze serca same uspokoiły się przed Nim? Wystarczy przecież jedno Jego słowo, a stalibyśmy się nicością. Kim On jest, że pozwala na to, by ludzie bluźnili i oddalali się od Niego?