Biblijny kwadrans – Drugi Lamek – między wielkością a upokorzeniem

Przeczytaj Rdz 5, 28-31

Jednego Lameka już poznaliśmy. Teraz spotykamy kolejnego – ojca Noego. Możemy nawet przeczytać słowa, które wypowiedział, gdy urodził mu się syn. Przy okazji warto zauważyć, że nie każdy z bohaterów, nad którymi się zatrzymywaliśmy, miał to szczęście, że jego słowa zostały zapisane w Biblii dla potomnych. Słowa Lameka, ojca Noego, zostały jednak utrwalone. „Ten niechaj nam będzie pociechą w naszej pracy i trudzie rąk naszych na ziemi, którą Pan przeklął” (w. 29).

Te słowa zdradzają wewnętrzny stan Lameka, ale też wszystkich ludzi, którzy z pokolenia na pokolenie coraz bardziej odczuwali trud pracy na ziemi. Ojciec Noego, gdy zobaczył swojego pierworodnego syna, to wyraził nadzieję, że kolejny żyjący człowiek będzie wsparciem pośród tych trudów; że stanie się pociechą pośród wszystkich przeciwności. Z drugiej jednak strony można dostrzec w tych słowach coraz większy problem w relacji do Boga. Lamek mówi, że to Pan przeklął ziemię, a przecież dobrze wiemy, że ziemia jest przeklęta z powodu grzechu Adama (zob. Rdz 3, 17). Człowiek sam ściągnął przekleństwo na ziemię, a Lamek zarzuca to Panu Bogu.

Lamek wygląda więc na człowieka bardzo rozdartego. Nie znajdziemy bezpośredniego znaczenia imienia „Lamek”. Jedno z prawdopodobnych znaczeń tego imienia to: „silny, młody mężczyzna”, ale ma swoje korzenie bardziej w języku arabskim.

Hebrajski wyraz można rozbić na części pierwsze, z których uzyskamy dwa wyrazy ל (le) oraz מכך (makak) lub מוך (muk). To pierwsze słówko opisuje fizyczny lub mentalny ruch w jakimś kierunku a dwa pozostałe to czasowniki: pierwszy oznacza „zejść, sprowadzić, upokorzyć”, a drugi oznacza obniżenie w sensie społeczno-ekonomicznym. Znaczenie tego słowa obraca się wokół uniżania, upokarzania, sprowadzenia do niższej rangi. To powoduje, że ma zupełnie odmienne znaczenie od tego pierwszego, arabskiego.

Próba wytłumaczenia znaczenia imienia Lamek pokazuje już więc rozdarcie w samym znaczeniu słowa. Z jednej strony silny, młody, a z drugiej upokorzony, sprowadzony do niższej warstwy społecznej człowiek.

Lamek jest więc człowiekiem, którego tożsamość jest bardzo rozdarta. Taka jest jednak prawda o każdym z nas. Też nosimy w sobie takie rozdarcie. Chcemy widzieć w sobie siłę i młodość w szerokim tego słowa znaczeniu. Jednocześnie jednak doświadczamy częściej lub rzadziej upokorzenia, uniżenia. Chcemy mieć wysokie poczucie wartości, a mamy bardzo niskie. Pragnienia bywają dalekie od rzeczywistości. W tym rozdarciu można oczywiście wyjść na prostą, znaleźć złoty środek, ale można też popełnić wiele błędów. Słowa Lameka sugerują, że popełnił błąd. Winę za ten stan przerzucił na Boga. Zapomniał, że przekleństwo zostało sprowadzone na ziemię z winy człowieka, a nie z zachcianki Pana Boga. Źle ocenił swoją sytuację. Czy tak było faktycznie, tego nie wiemy. Szukał jednak pociechy w swoim synu, Noem. Szukał pociechy w człowieku w miejsce Boga. Okazało się oczywiście, że życie Noego było przełomowe i zaowocowało tym, że ludzkość przetrwała na ziemi. Czy jednak zdanie, które wypowiedział przy narodzinach Noego było dobre czy złe – to pytanie pozostawiam otwartym. Chciałbym raczej, żebyśmy skupili się na tym, że my też przeżywamy rozdarcie i potrzeba nam tutaj niezwykłej czujności nad sobą, żeby w tym stanie nie odejść od Boga. Skoro bowiem chce być kimś, a czuję się nikim, to łatwo obwinić Boga. Bardzo wielu ludzi tak czyni, zamiast zobaczyć, że to często nasze błędne wybory lub błędne wybory innych ludzi sprowadzają na nas poniżenie i upokorzenie. Wielu ludzi też zapomina, że oprócz upokorzenia ciągle pozostaje w człowieku niezmienna i nienaruszalna wartość, którą Bóg włożył u początku naszego życia. „W nim bowiem żyjemy, poruszamy się i jesteśmy” (Dz 17, 28). Żyjemy dlatego, że Bóg tego chce, a to czego Bóg chce jest „bardzo dobre” (Rdz 1, 31). Masz w sobie siłę, wielkość, młodość. Żadne cierpienie nie jest w stanie wymazać z twojego życia tej prawdy o tobie. Możesz to odkryć tylko w bliskiej relacji z Bogiem, który cię stworzył z miłości. To nie anuluje cierpień, upokorzeń, ale zmieni twoją perspektywę ich przeżywania. Nie wiemy więcej o życiu Lameka, o jego podejściu do życia. Mamy tylko to jedno zdanie. Wiemy jednak, jak nasze życie wygląda i jakie jest nasze podejście do życia. Niech będzie pełne ufności względem Jezusa, który „nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi” (Flp 2, 6-7).