Wyprawa przygotowawcza – dzień 2

Dzień zaczął się tradycyjnie – 5 pobudka, 6 wyjazd choć z małym poślizgiem, bo po wczorajszych zjazdach trzeba było wymienić klocki hamulcowe. Pierwszy postój po 30 km w Żywcu, kolejny w suchej beskidzkiej, po ok. 70 km. Rano i do południa dosyć rześko, padał też deszcz.

Po przejechaniu 105 km przerwa na Mszę świętą i obiad w parku w Skawinie. Na ostatnim dystansie do Osieczan, rodzinnej parafii Sylwii Jaśkowiec, ojciec Paweł (kombonianin) łapie dętkę. Po szybko naprawionej awarii, dojeżdżamy pod kościół, mamy możliwość skorzystania z prysznica, jednak niektórzy wybierają szybsze rozwiązanie – mycie pod wężem ogrodowym.

Łącznie dziś zrobiliśmy 135 km. Mamy dłuższy wieczór, który spędzamy na rozmowach w tradycyjnym kółku. Ogólnie dziś cała trasa to niekończące się pagórki, kilka konkretnych podjazdów ale i przyjemnych zjazdów.