Dziś Boże Ciało. O co chodzi z tymi procesjami?

A dokładniej mówiąc, dziś Uroczystość Najświętszego Ciała i Krwi Chrystusa. Naturalnie kojarzy nam się ono z procesją do czterech ołtarzy, formą świadectwa wiary. Jednak, jak się głębiej zastanowić, to rodzi się pytanie… czemu akurat procesje?

No właśnie. W centrum dzisiejszej uroczystości jest Eucharystia, w której widzialnym znakiem Ciała i Krwi Chrystusa w ostatecznej ofierze jest chleb i wino. Pamiątkę ustanowienia tego sakramentu jest Wielki Czwartek, ale to czas pokutny, więc aż prosiło się, żeby ustanowić osobną uroczystość, radośnie przypominającą nam o Bożym darze dla nas. Polecenie jednak przyszło z samej Góry, o czym za chwilę… Przyjmowanie Komunii Świętej łączy się z obietnicą Jezusa o życiu wiecznym, a jej celebrowanie powierzył on apostołom w czasie ostatniej wieczerzy. Skąd wzięła się jednak praktyka procesji parafialnych?

Pierwsza procesja eucharystyczna odbyła się w 1246 r. w Liege. Stało się to za sprawą św. Julianny z Cornillon, augustianki, która otrzymała objawienie od Chrystusa, by w czwartek po Uroczystości Trójcy Świętej ustanowić święto ku czci Najświętszej Eucharystii. Co ciekawe, początkowo nazywane było „festum Eucharistiae” – „święto Eucharystii”. Po wielu perturbacjach, wątpliwościach i ich wyjaśnieniu, uroczystość na stałe zagościła w kalendarzu Kościoła, a z czasem zyskiwała coraz większą popularność.

Trudno świętować w domu. Wyjdźmy na ulice!

Trzeba wiedzieć, że forma procesji była wówczas naturalną formą wyrażenia ludowej czci. To dość zrozumiałe. Jeśli chcemy pokazać, że na czymś nam zależy, wówczas chcemy to wręcz wykrzyczeć wszystkim ludziom,  udowodnić. Ludzie od zawsze wychodzili na ulicę, żeby coś zamanifestować. Robią to i dziś. W przypadku procesji kościelnych dochodzi jeszcze wymiar ewangelizacyjny, czyli świadectwo wiary. Tradycyjne procesje eucharystyczne w Boże Ciało pojawiły się w XIII w. W ich trakcie dołączano modlitewne intencje o ochronę przed niebezpieczeństwami. W krajach protestanckich z czasem pojawił się też wątek świadectwa łączności z Kościołem Katolickim.

W procesjach, w czasie których celebrans niesie Najświętszą Eucharystię poza kościół wśród uroczystych obrzędów i śpiewów, lud chrześcijański składa publiczne świadectwo swej wiary i pobożności wobec Najświętszego Sakramentu wyjaśnia nam dokument pt. „Komunia św. i kult tajemnicy eucharystycznej poza Mszą dostosowane do zwyczajów polskich, nr 77”.

Współcześnie procesje roztaczają duchową opiekę nad miejscami naszego zamieszkania, miastami, wioskami. Cztery ołtarze, przy których czytamy fragmenty Ewangelii czterech ewangelistów, symbolizują cztery strony świata. To znak proklamowania Najświętszego Sakramentu całemu światu. Przed Panem Jezusem w postaci eucharystycznej dzieci pierwszokomunijne sypią kwiaty, przystraja się okna i domy i na wiele sposobów manifestuje wiarę. Fakt, że czasem oczy uczestników nie są skierowane na Najświętszy Sakrament, a na buty sąsiadki, czy też prowadzone są „rozmowy w toku”, ale to tym bardziej wyrzut dla nas, żeby przypomnieć sobie, o co tu chodzi. Pamiętajmy, że w procesji idzie z nami żywy Bóg!