100-lecie polskiej Prowincji. To już dziś!

Dziś o godz. 11.00 w katedrze Poznańskiej odbędą się oficjalne uroczystości jubileuszowe, a Mszy świętej przewodniczyć będzie abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski. To wielkie wydarzenie, bo za tymi trzema cyframi (100) kryje się niezliczona ilość historii, świadectw, poświęcenia i trudów, które były udziałem oblatów w Polsce.

Nam, młodym, trudno sięgać pamięcią aż tak bardzo wstecz. Dla nas, historia oblatów to ta, którą my sami z nimi przeżyliśmy. Nasze wspólne doświadczenia, wyjazdy, spotkania, inicjatywy… Zarówno te w parafiach, jak i te ogólnopolskie, jak Zjazdy NINIWY czy Festiwale Życia. Trudno je wszystkie zliczyć. Każda wspólnota ma też swoje własne, charakterystyczne wspomnienia, jak np. spektakle ewangelizacyjne NINIWY z Katowic czy KSM’u z Iławy, coroczne wypieki babeczek „ze szczyptą miłości” NINIWY z Lublińca, czy scholowe inicjatywy młodych z Siedlec. Część z tych inicjatyw jest już tylko wspomnieniem najstarszych niniwitów, a część pisze na bieżąco w kajecie historii nowe pokolenie młodzieży oblackiej.

Trudno nie zauważyć, że NINIWA całkiem sporym kawałkiem czasu wpisuje się w historię naszej prowincji.

To aż 16 lat czyli (matma nie kłamie) 16%! 🙂 Zaczęło się od 10 osób i o. Tomka Maniury w Katowicach i podobnej myśli młodzieżowej w innych miastach. Duch jedności i wiele lat pracy duszpasterskiej przyniosły ogromne owoce w sercach młodych, a także struktury, zasady działania, formację (m.in. Podręcznik Niniwity) i nasz własny ośrodek (najpierw Centrum Formacji NINIWA, a teraz Oblackie Centrum Młodzieży NINIWA) w Kokotku. Jest to zatem i nasze święto, do którego włączamy się sercem i modlitwą.

Powstaje też pewna inicjatywa – kronika NINIWY, której celem jest zebranie i udostępnienie najważniejszych wydarzeń z naszego wycinka działalności, żeby nie uleciały z głów i wspomnień.

Spontaniczni. Radośni. Odważni. Troskliwi. Szaleni. To chyba najczęstsze cechy, jakie przypisujemy znanym nam oblatom.

Rzeczywiście, właśnie te cechy najczęściej pociągają młodych do zaangażowania we wspólnotach młodzieżowych. I bardzo dobrze, bo to cechy charyzmatu oblackiego, które podzielał też sam św. Eugeniusz de Mazenod. I choć w oficjalnych dokumentach jak Konstytucje i Reguły oblackie nie znajdziemy takich sformułowań, to my – młodzi – wiemy jak jest!

A z tej okazji publikujemy stare jak świat (no może nie aż takie, bo z 2008 r.) zdjęcie oblatów. Właśnie tak najczęściej ich kojarzymy i postrzegamy.