Pandemiczny rachunek sumienia

Jezus powiedział: Nic z tego, co z zewnątrz wchodzi do człowieka, nie może uczynić go nieczystym; bo nie wchodzi do jego serca, lecz do żołądka i na zewnątrz się wydala. Tak uznał wszystkie potrawy za czyste. I mówił dalej: Co wychodzi z człowieka, to czyni go nieczystym. Z wnętrza bowiem, z serca ludzkiego pochodzą złe myśli, nierząd, kradzieże, zabójstwa, cudzołóstwa, chciwość, przewrotność, podstęp, wyuzdanie, zazdrość, obelgi, pycha, głupota. Całe to zło z wnętrza pochodzi i czyni człowieka nieczystym. Mk 7,18-23

Pandemia zmieniła zewnętrzne realia naszego życia. Czy zmieniły się też nasze grzechy? Skoro zmieniły się nasze pokusy, to i grzechy powinny. Zróbmy sobie taki zbiorowy rachunek sumienia. Tak jak uczyli mnie tego na religii. Czyli po Dekalogu. Start.

Nie będziesz miał bogów cudzych przede mną

Zgodnie z zaleceniami biskupów stałem się katolikiem internetowym. Nie ze względu na podeszły wiek czy zły stan zdrowia. Podpiąłem się pod obawiających się zakażenia COVID 19. Nie zastanawiałem się głębiej nad słusznością tej decyzji. Ktoś w końcu zapytał: a gdzie twoje zaufanie? I tak wbity został klin. Posłusznym kościołowi trzeba być. Ale nie było mowy o bezwzględnym zakazie. Słyszałem przecież wyraźnie: zaleca się. A tak łatwo odpuściłem. Może dla własnej wygody. Nagle odkryłem ten absurd: bardziej ufam spirytusowi przemysłowemu i maseczce antybakteryjnej niż opatrzności bożej. Bardziej ufam swojej ludzkiej zapobiegliwości niż Wszechmocnemu. Zobaczyłem tą kompromitującą dla mnie jako tak zwanego człowieka wierzącego kolejność – najpierw szeregi materialnych zabezpieczeń, dopiero potem modlitwa i zaufanie. To nie tak powinno być.

Nie będziesz używał imienia Pana Boga swego na daremno

Jakże dzielnie ci politycy w imię naszego dobra ze sobą wojują. Co jeden to bardziej zatroskany o nasze zdrowie. Jedni chcą wybierać jak najszybciej bo pogoda sprzyja. Inni jak najpóźniej, bo liczą, że pogoda się zmieni. Jedni drugim wytykają swoje własne grzechy. Islamscy radykałowie nie mają wątpliwości, że pandemia to Boża kara za grzechy. Ale nie tylko muzułmanie wycierają sobie w czasie pandemii gębę Panem Bogiem. Katolikom też się zdarza. Pewien ksiądz przekonywał wiernych, że wirus jest bożą karą za homoseksualizm, konkubinat i aborcję. Jeden z będących w otoczeniu Donalda Trumpa pastor, Andrew Wommack, też skłonny jest do takiej narracji. Broni Trumpa jak lew, twierdząc, że ludzie krytykujący go ulegają demonicznej iluzji. I na potwierdzenie serwuje cytat z Drugiego Listu do Tesaloniczan: Pojawieniu się jego towarzyszyć będzie działanie szatana, z całą mocą, wśród znaków i fałszywych cudów, działanie z wszelkim zwodzeniem ku nieprawości tych, którzy giną, ponieważ nie przyjęli miłości prawdy, aby dostąpić zbawienia. Dlatego Bóg dopuszcza działanie na nich oszustwa, tak iż uwierzą kłamstwu, aby byli osądzeni wszyscy, którzy nie uwierzyli prawdzie, ale upodobali sobie nieprawość. Z kolei znany psycholog Greg Mogenson twierdzi, że koncepcja Boga, który zsyła na ziemię karę za grzechy to kompletna herezja. Czy to znaczy, że historia o Noem i potopie jest herezją? Nie wykluczam tego, że to może być jakieś Boże napomnienie. Ale do pewności mi daleko.

Pamiętaj, abyś  dzień święty święcił

Widok bezludnej bazyliki Świętego Piotra w trakcie ostatniego Triduum Paschalnego był porażający w swej ciszy i pustce. Oto coś, co nie udało się do tej pory w trakcie 2000 lat chrześcijaństwa nikomu i niczemu, nagle stało się faktem. Kościoły w czasie najważniejszego dla chrześcijan święta na całym świecie były puste. Jak to jest możliwe? Nasze ciało potrafi zakrzyczeć duszę tak bardzo, że o potrzebach tej drugiej zapomnieć jest niepokojąco łatwo. Głodu fizycznego nie da się przeoczyć. Z duchowym już tak nie jest. Głód sakramentów to delikatna materia. Nie pozwólmy, aby z racji jakiejś pandemii czy czegokolwiek innego przestał być odczuwalny.

Czcij ojca swego i matkę swoją

Ludzie opowiadali o dramatycznych scenach w przepełnionych szpitalach, gdzie wiek decydował o podłączeniu pod respirator. Starszych zwykle skazywano na śmierć, bo życie młodszego uznawano za cenniejsze. Nie potępiam, ale trochę nazizmem zalatuje. Nie mam pojęcia co zrobiłbym będąc na miejscu lekarza mającego podjąć tego typu decyzję. Obym nigdy nie musiał. I wzdycham za tych, którzy muszą. Budujące są te akcje wsparcia dla naszych starszych. Te zakupy pod drzwi, godziny w sklepach tylko dla nich.

Nie zabijaj

Naukowcy z USA ustalili, że koronawirus nie został stworzony przez człowieka. Co nie znaczy, że nie został. Naukowcy w historii ustalali już wiele rzeczy, które okazały się bzdurą. Niedawno świat obiegły kontrowersyjne słowa Trumpa, w których sugerował, że pandemia to Chińska robota. A jeśli rzeczywiście nie stworzył go człowiek, to znaczy, że cała reszta jest nieszczęśliwym wypadkiem? Nie dowiemy się, ile ludzi zmarło w wyniku blokowania informacji, zaniedbań i chronienia własnego interesu. Wirusolodzy alarmują, że ciągłe chodzenie w maseczkach uderzy w nas innymi infekcjami, a siedzenie w domu i częste mycie rąk spirolem wyjaławia naszą naturalną odporność. Niektórzy twierdzą, że lepiej nie uciekać przez zarażeniem. Złapać to paskudztwo, przechorować i uodpornić się. Mam kumpla, który mieszka w Anglii. Opowiadał w sieci o tym, jak ludzie tam kompletnie ignorowali te wszystkie zasady. W końcu sam wylądował w szpitalu. Zniknął z pola widzenia. Nie wiadomo co z nim. Ufam, że wyjdzie z tego cało.

Nie cudzołóż

O tym trąbiono od początku pandemii. Baronowa Fiona Shackleton jako jedna z pierwszych. Jej specjalnością są rozwody. Prowadziła między innymi sprawę rozwodową księcia Walii. Uważa, że przymusowa izolacja i konieczność przebywania ze sobą non-stop może okazać się dla wielu małżeństw ciężarem nie do udźwignięcia. Psychologia tłumaczy to tak: kiedy wiele czasu spędzamy osobno, możemy idealizować nasz związek i partnera. Mając wentyl bezpieczeństwa w postaci choćby wyjścia do pracy łatwiej nam rozładowywać napięcia. Kiedy tego wentylu nie ma, grozi nam dotarcie do granicy naszych możliwości. Oczywiście znajdą się pary, które ten czas mądrze wykorzystają dla pogłębienia relacji. Ale będą i takie, gdzie konfiguracja emocjonalna doprowadzi je na skraj przepaści. Wtedy nawet mrugnięcie okiem współmałżonka może być hałasem nie do zniesienia. W Chinach wzrost liczby rozwodów już jest faktem. Niestety u nas też. Trudno tego nie łączyć z pandemią. Choć ja uważam, że z głową budowanego związku żadna pandemia nie ruszy.

Nie kradnij

1 marca świat obiegła informacja o pierwszej śmiertelnej ofierze koronawirusa w USA. Wtedy Matt Colvin razem z bratem wsiedli w samochód i przejeżdżając ponad 2 tysiące kilometrów ogołocili ze środków dezynfekujących wszystkie sklepy stanu Tennessee. W sumie ponad 20 tysięcy butelek płynu do rąk (sic!). Zaczął się internetowy biznes. Jedną butelkę kupili za dolara. W porywach cena dochodziła do 70 dolców. W końcu proceder dostrzegł Amazon i zawiesił wszystkie akcje Colvina. On został z tysiącami buteleczek w garażu i nie wiedział za bardzo co z nimi zrobić. Ostatecznie przeprosił i oddał cały arsenał pobliskiej parafii. Prokurator generalny stanu Tennessee tak to skomentował: Nie będziemy tolerować sztucznego zawyżania cen w czasach, kiedy mamy tak wyjątkowe potrzeby. Podejmiemy drastyczne kroki, żeby takie praktyki ukrócić. To praktyka powszechna w czasie pandemii. Głupia paczka dwudziestu jednorazowych maseczek higienicznych potrafiła kosztować u nas na czarnym rynku i 400 złotych. Choć normalna jej cena to pewnie z 20. Ja wiem, że istotą biznesu jest kupować taniej i sprzedawać drożej. Ale bez przesady.

Nie mów fałszywego świadectwa przeciw bliźniemu swemu

Główny epidemiolog Szwecji, Anders Tegnell, otrzymuje anonimy z groźbami śmierci. Szwecja jest jednym z tych państw, które zdecydowało się na wyjątkowe podejście do walki z epidemią. Zastosowało metodę tak zwanej odporności zbiorowej. Państwo nie wprowadza obostrzeń, nie zamyka miejsc użyteczności publicznej, a jeśli szczególnie kogoś chroni, to osoby starsze. Zakłada się, że najlepiej jak wirusem zarażą się ci, co mają się zarazić, uodpornić się i tyle. To podejście bardzo pochwalało WHO, traktując je nawet jako wzorcowe dla innych państw Europy. Tylko, że to było w połowie kwietnia kiedy zarażonych było 15 tysięcy osób, a zmarłych 1500. Teraz zarażonych jest już około 35 tysięcy, zmarłych grubo ponad 4. Wygląda na to, że model szwedzki się sypie. A ludzie czują się oszukani, bo ich bliscy, którzy mieli żyć, umierają. Kto mówi prawdę w sprawie koronawirusa?

Nie pożądaj żony bliźniego swego

Madrycki dziennik El Mundo podaje: W czasie kwarantanny związanej z epidemią koronawirusa w Hiszpanii rośnie liczba osób zdradzających swoich partnerów w sieci, m.in. poprzez korzystanie z internetowych serwisów randkowych. Gleeden to tak zwana randkowa platforma gdzie można sobie poświntuszyć na odległość. Od czasu wprowadzenia obowiązkowej kwarantanny, czyli od 15 marca, ilość jej użytkowników wzrosła o 160 procent! A największy ponoć serwis pornograficzny na świecie ponoć w ramach walki z krzywą zachorowań i zachętą do pozostania w domach darmowo udostępnił na całym świecie swoją wersję premium. Gwiazdy porno uczą tam jak dbać o higienę i bezpiecznie uprawiać seks na kwarantannie. Pomysłowe. Porno w walce z COVID-19. Wirus za wirus. Efekt? W samej Polsce w tym czasie aktywność na portalu wzrosła o kilkadziesiąt procent.

Ani żadnej rzeczy, która jego jest

Pandemia wywraca świat do góry nogami. Niektórzy zbankrutują i być może pierwszy raz w życiu doświadczą jak to jest zazdrościć bratu finansowego błogosławieństwa. Niektórzy się wzbogacą i być może pierwszy raz w życiu będą mieli szansę okazać hojność na jaką do tej pory nie było ich stać. Pewnie będą i tacy, u których nic się nie zmieni. Tak czy inaczej, odkrywamy, że nasze życie nie zależy od nas. Nie zazdrość i nie ciesz się, kiedy inni ci zazdroszczą. I jedno i drugie jest głupie. Ciesz się tym co masz. I żyj. A po tym rachunku sumienia ja wiem jedno. Spowiedź konieczna od zaraz. Na szczęście w konfesjonałach nigdy nie może być więcej niż dwie osoby.