Już jutro święcenia w Obrze. Co się zmieni? Historia z życia

Niedawno nasi rówieśnicy, a dziś poważni diakonii lub kapłani. To ciekawe, jak święcenia zmieniają podejście do człowieka…

Mam takie doświadczenie, że znałem swego czasu wielu kleryków z obrzańskiego seminarium. Było sporo okazji, żeby bywać w WSD… konferencje, spotkania, uroczystości, granie spektakli w auli seminarium itp. Siłą rzeczy z wieloma z chłopaków nawiązałem koleżeńskie znajomości. Z uwagi na odległość może nie były to przyjaźnie, czy wielkie zażyłości, ale kojarzyliśmy się, a czasem zagraliśmy w nogę czy nawet tenisa (ja chyba po raz pierwszy w życiu).

Nie zapomnę swojego własnego z dziwienia, gdy przy okazji Festiwalu Życia w Kodniu, czyli już po święceniach, spotkałem jednego ze swoich seminaryjnych kolegów, ale już w nowej roli. Staliśmy przed wejściem do kaplicy domu zakonnego. On wydawał się jakiś poważniejszy, mądrzejszy… A ja jakoś nie umiałem mu powiedzieć „Cześć <imię>”. Z moich ust wyszło wahające się „Szczęść Boże, Ojcze”. Ojciec był młodszy ode mnie 😉 Długo nie mogłem się sam sobie nadziwić, czemu nagle się zdystansowałem. Czy coś w oczach lub postawie młodego kapłana wzbudziło we mnie większy szacunek?

Dziś jestem pewny, że Jezus w sakramencie kapłaństwa odmienia człowieka i nadaje mu większą godność, która jest niemal namacalna.

To wielki przywilej i odpowiedzialność. Wielu z tych nowych kapłanów zostało później zaangażowanych w duszpasterstwo młodzieży i z wieloma z nich na co dzień współpracujemy.

Już jutro, w sobotę 30 maja, do tego zacnego grona chrystusowych kapłanów dołączy czterech diakonów, a kolejnych czterech kleryków zostanie diakonami. Święcenia odbędą się w kościele p.w. św. Jakuba Większego w Obrze. Pamiętajmy o nich w modlitwie.

Krzysiek