Nadzieja zbawienia [część 10 serii]

Dojrzewanie

Frodo rozpoczynał swoją misję jako niedoświadczony Hobbit, ale w miarę upływu drogi, zyskał mądrość. Opisane w powieści wydarzenia stały się jego udziałem w życiu, jako pielgrzymce łaski, która jest dźwiganiem Pierścienia – w jego przypadku a w sytuacji wierzących, jest niesieniem trudu swojego życia. Doświadczenie bólu i cierpienia pomaga wierzącym stawiać czoło problemom. Trudne, graniczne doświadczenia przemieniają jednak każdego. Sprawiają, że staje się on bardziej szlachetny i zdolny do wzrastania. Pogłębiają one jego wewnętrzny rys. Przez akceptację, przyjęcie ich, człowiek staje się zdolny do tego, by rozpoznać wieloznaczność życia.

Proces przyjęcia własnego losu główny bohater „Władcy Pierścieni” rozpoczął w Shire, gdy niezbyt ochoczo podjął misję, poznając ją kawałek po kawałku. We wspólnej wyczerpującej drodze wraz z kompanem Samem do Mordoru, ukazana jest symbolicznie, ofiara, którą podejmuje człowiek, „gdyż kiedy Bóg prosi nas o przekroczenie naszego status quo, to prosi abyśmy przełamali i wyczerpali się tak jak Frodo, który całego siebie oddaje swemu zadaniu”. Palącym wyzwaniem dla Powiernika stało się, przyjęcie całego znoju niewygodnych noclegów, niebezpiecznych, niespotykanych dotąd istot, chcących odebrać mu Pierścień i wielu przerastających go sytuacji. „W obliczu najstraszniejszego niebezpieczeństwa rośnie odwaga, pozwalająca nawet najprostszym Hobbitom wyjść zwycięsko z największych przeżyć”. Frodo przywołując męstwo, z którego dotąd nie zdawał sobie sprawy, ukazuje prawdę, że pragnienie przekraczania siebie, zdobywania się na odwagę, ukryte jest w głębi każdego człowieka. Podczas całej swojej drogi, przechodził swego rodzaju inicjację. Proces przekształcania beztroskiego chłopca w mężczyznę, staje się widzialny, gdy podczas wędrówki do Góry Przeznaczenia, daruje życie Gollumowi, okazuje mu miłosierdzie, choć miał okazję zabić odrażającą postać, istotną dla całej sprawy Pierścienia. Dlatego, by owocnie realizować misję powołania chrześcijańskiego, trzeba wejść w proces dojrzewania. Hobbici, stają się nauczycielami jak wzrastać w łasce u Boga i zdobywać szacunek u ludzi, niosąc własny krzyż i przezwyciężając swoje grzechy. W finale powieści Frodo został przemieniony i nie wymagał już spokoju, bezpieczeństwa oraz domowej atmosfery w Shire. Pod wpływem przeżytych doświadczeń oraz wyprawy pragnął wieczności a nie bezpieczeństwa świata, dla którego umarł, dlatego wyruszył na Zachód i opuścił Śródziemie.

Zmiana

Wśród innych bohaterów Śródziemia, na których oddziaływał Pierścień zachodzą mniejsze, ale warte zauważenia zmiany. Poddani próbom albo ulegają zakusom Czarnego Władcy albo opierają się, ale pewne jest, że im bliższa jest okazja do pozyskania Jedynego, tym trudniejsze do udźwignięcia staje się cierpienie wynikające z ofiary. W kontekście Opatrzności rządzącej Śródziemiem, wartości, którymi kierują się wszyscy dobrzy bohaterowie, są wyrazem ich relacji z transcendencją, formy współpracy z łaską. Siła wiary obecna przez uczynki zbliża dylematy bohaterów, nadając im siłę uniwersalnych wartości ludzkich, podniesionych do Boskiej godności przez całkowite poświęcenie Chrystusa, ukryte w symbolizmie wyprawy Drużyny Pierścienia.

Galadriela. Postać, która mogła przejąć pierścień, również przeżywa swoje kuszenie, któremu jednak się opiera. Po przeciwnej stronie był Saruman, który „wybrał wiele kolorów nad czystość swojej białej szaty”. Sytuacja ta rozwiązuje się w dziejach Śródziemia, ukazując, przegraną zła we wszechświecie i tych, którzy się na nie decydują. Pozorne panowanie zła, w końcu zostaje przezwyciężone i tak jak powieściowa Galadriela, po stawieniu czoła sile wszechmocy pierścienia, wychodzi zwycięska, Saruman upadły, zostaje sprowadzony do pozycji słabego, złośliwego matacza.

Innym bohaterem, który choć uległ mocy zła, to jednak odzyskał honor, był Boromir. Podczas wspólnej wędrówki Drużyny, pragnął zawładnąć mocą Pierścienia, co kosztowało go życie ale i dla niego przyszła jednak chwila skruchy, odkupienia swych win. Gdy podczas ataku orków bronił hobbitów, odciągając uwagę ścigających sprowadził atak na siebie. Umarł z tkwiącymi w sercu strzałami, ze słowami żalu na ustach. Żałuje popełnionego czynu, dając przykład rehabilitacji cnoty.

Doświadczenia króla Theodena są przykładem procesu wewnętrznego uwolnienia. Zarażony jadem podstępnego sługi Grima dogorywał, niknąc na tronie w swoim królestwie, sparaliżowany brakiem nadziei i rozpaczą. „Okradziony z całej energii i witalności”. Tkwiąc w tym stanie, zaprzepaszczał jednocześnie szansę, aktywnego stawiania oporu złu, będąc pod jego stałym wpływem. W nim przemiana wywołana wizytą Gandalfa, Aragorna, Legolasa i Gimliego poskutkowała odzyskaniem pełni życia i wolności woli. Wyswobodzony od duchowego uzależnienia staje się mężnym królem, który ostatecznie ginie w walce o wolność ludów Śródziemia wraz ze swoimi poddanymi, Rohirrimami, których wcześniej zjednoczył. Obrazy batalistycznego podniesienia, heroicznej walki, są odwołaniem się do potęgi ludzkiego ducha, jego możliwości odnawiania, męstwa, umocnionego siłą z wysoka, wewnętrznej woli i determinacji w dążeniu do celu, które przekracza ludzkie możliwości.

Nadzieja jako stan umysłu

Żeby iść swoja droga życia potrzeba nadziei. „Nadzieja jest cnotą, dzięki której pragniemy jako naszego szczęścia Królestwa niebieskiego i życia wiecznego, pokładając ufność w obietnicach Chrystusa i opierają się nie na naszych siłach, ale na pomocy łaski Ducha świętego”. Jest to ufność, która ożywiana jest modlitwą, kontaktem ze Stwórcą. Konkretna wierność w realizacji powołania, możliwa jest dzięki nadziei, do której dawania świadectwa powołani są chrześcijanie. Jest to pokładanie ufności w zbawieniu, wysłużonemu ludzkości przez Chrystusa.

W Śródziemiu nadzieja, jako stan umysłu, zostaje wielu momentach sprowadzona do głębszego poziomu. Głębszego niż współcześnie propagowane, pozytywne myślenie, proponowane szeroko również w literaturze. Nadzieja odgrywała istotną rolę w wewnętrznych zmaganiach bohaterów „Władcy Pierścieni”. Zawsze gdy zbliżało się zagrożenie, gdy brakowało sił, zewnętrzny spokój, który zostawał zmącony był zastąpiony, wewnętrznym głosem nadziei, który nie skłania do bezczynności i rezygnacji, a uzdalnia do całkowitego zaangażowania się w momencie, gdy jest to niezbędne. Pomagało to stawić czoła niebezpieczeństwu. Nadzieja ma charakter motywujący. W powieści J.R.R. Tolkiena symbolem nadziei był Tom Bombadil „pan wody, lasu i wzgórza”. Wraz ze swoją żoną, dał schronienie wędrującym do Rivendell Hobbitom. Dom Toma chroni przed strachem, daje bezpieczeństwo, pośród ciemnego lasu i ciężaru niesionego w kieszeni Froda, największego skarbu Śródziemia. „Wspaniałość krainy J.R.R. Tolkiena zakłada istnienie przejmującego piękna, jak i rzeczywistego zagrożenia. To też świat, w którym żyjemy jest miejscem niebezpiecznym; miejscem w którym dobro i zło, światło i ciemność, niewinność i zepsucie, chwała i hańba kroczą jedno przy drugim”. Nadzieja osłabiana jest przez istnienie grzechu pierworodnego, nieposłuszeństwa, które ma swoje konsekwencje w życiu każdego człowieka. „Nic dziwnego, że drżymy idąc przez świat tak samo, jak drżeli Frodo, Sam, Mery i Pippin, kiedy wędrowali przez cieniste ostępy Starego Lasu”. W samym środku ciemności, zarówno do Hobbitów jak i do człowieka dobiega wezwanie: „Nie bój się” (Mt 14, 27). Słowa te wypowiadane są z taką samą mocą i przynoszą spokój. Mężowie Rohanu i Gondoru nazywali Hobbitów niziołkami, ale to właśnie niewysocy wzrostem, ufni, Hobbici o prostych zamiłowaniach ulegli zaproszeniu Toma i zostawiają noc za zamkniętymi drzwiami. „W żywej, radosnej obecności dobra wszystkich stworzonych rzeczy, pod wpływem miłości i łaski, która przybrała kształt chleba, miodu, ciemnego piwa i miękkich puchowych łóżek”, goście Toma, znaleźli odpoczynek od swych lęków, w podróży której finału nie potrafili przewidzieć. Proces wzrastania w nadziei u członków Drużyny Pierścienia uwidacznia się, podczas dalszej wędrówki przez Morie, gdy Gandalf, który ze względu na swą mądrość i wiedzę był zaufanym przewodnikiem, spadł w otchłań. Drużyna została osłabiona, a Hobbici po raz pierwszy doświadczają próby pozbawienia nadziei. Muszą wejść w głąb własnego serca, w którym znajduje się odwaga i siła, by dokończyć wyprawę. Podczas wędrówki do Góry Przeznaczenia Hobbici często doświadczali braku własnych sił, w swoim duchowych poszukiwaniach musieli zdobywać się na nadzieję, by iść w nieznane tereny. W chrześcijaństwie jest to również element ciągłego zmagania na drodze powołanych, przezwyciężania własnej nieufności, badania swojej kondycji duchowej.

Powoli kończy się ta seria dlatego słowami jednego z badaczy dzieł Tolkiena podsumujmy po raz pierwszy: „Mit Władcy Pierścieni przedstawia dynamikę fundamentalnego wyboru, by oddać życie za wyższe dobro, które stanowi sedno ludzkiej etyki. Atrakcyjna trucizna, która odciąga nas od Bożych zamysłów ku (…) osobistej wszechmocy, jest daleko bardziej subtelna, niż zło działające w Śródziemiu. W moim codziennym życiu pośród, (…) klasy średniej, żaden uskrzydlony Nazgul nie przesłania słońca czarnymi skrzydłami, (…) żaden wychudzony Smeagol nie przypomina o cenie niepohamowanego egoizmu – a może jednak? (…) Ta literatura przedstawia w żywych, dramatycznych obrazach to, co jest inaczej niedotykalne i niewyrażalne: naszą walkę o zbawienie, o pokonanie owego przenikającego wszystko (…) dziedzictwa grzechu. Nadaje formę i substancję naszym jakże rzeczywistym wędrówkom i poszukiwaniom i przekłada je na wyobrażony wszechświat, gdzie ostateczne pytania są oślepiająco jasne, równie jasne jak poranne słońce świecące na wypolerowaną zbroję i czarne sztandary na tle nieba”.

Źródła: 

https://youtu.be/YIKKZjpAA0M
Katechizm Kościoła Katolickiego
S. McGrath, Pasja według Tolkiena, w: Tolkien. Księga pamiątkowa.
K. Bruner, J. Ware, Znaleźć Boga we władcy Pierścieni.
J. Pearce, Seeing Ourselves…, w: The Hidden Meaning of The Lord of the Rings
J. Pearce, Frodos Failure…, w: The Hidden Meaning of The Lord of the Rings.
P.J. Kreeft, The Philosophy of Tolkien.