Módlmy się o deszcz. Ciemne chmury suszy

Nad naszymi głowami zbierają się czarne chmury. Niestety tylko te przysłowiowe. Czyste niebo to podwójna ironia dla Polaków. Jak na złość epidemia nie pozwala nam z tego dobrodziejstwa w pełni korzystać, a ponadto pojawiło się widmo suszy. W zasadzie już jest.

Co niesie za sobą susza, wiemy dobrze. Pożary, podwyżki cen żywności (jakby te nie miały iść w górę z samego tylko powodu pandemii)… Według Instytutu Meteorologii i Gospodarki Wodnej styczeń br. w Polsce był najcieplejszym styczniem w ostatnim półwieczu. W skali świata, w niektórych miejscach świata nie zarejestrowano wyższych temperatur od początku prowadzenia przez ludzi pomiarów. Sezon zimowy 2019/2020 był najcieplejszy od początku prowadzenia pomiarów meteorologicznych w Polsce – mówi dla gosc.pl rzecznik IMGW. Brak śniegu znacznie zmniejszył ilość wód gruntowych. W styczniu pomiary były dramatyczne. W lutym trochę popadało i wskaźniki się podniosły, ale teraz ponownie wróciliśmy do sytuacji krytycznej.

Modlitwa o deszcz, może być równie potrzebna jak ta, o ustanie pandemii. Abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Komisji Episkopatu Polski skierował apel o żarliwą modlitwę błagalną o deszcz. Proszę, aby w sanktuariach, parafiach, domach zakonnych i rodzinach włączyć tę intencję do naszych modlitwy ufając, że Pan Bóg usłyszy nasze prośby – prosi.

Po raz kolejny widzimy jak bezradni jesteśmy wobec sił, które nas otaczają.