12 dobrych… książek

W końcu mamy czas, żeby czytać książki! Może masz własną listę, która od zawsze czekała na przeczytanie? A może nie wiesz od czego zacząć? Oto subiektywne top 10 książek od redakcji strony www.niniwa.org!

Radykalni – Marcin Jakimowicz

To była ważna dla mnie książka ponieważ ludzie, muzycy rockowi, którzy opowiadali w niej o swoim duchowym przebudzeniu, Robert Litza, Tomasz Budzyński, Grzegorz Wacław (Dziki) stanowili jakiś fenomen lat 90-tych. Ich droga do Boga, Kościoła, wspólnot Neoaktechumenalnych byłą inspiracja do moich osobistych poszukiwań Boga – osobistej relacji. To był początek mojej przygody z Panem Bogiem.

Rozwój – Jak współpracować z łaską? – M.M. Gajdowie

Pokazują, że język psychologii, która uwzględnia istnienie ludzkiej duszy i teologii to dwa języki opisu tej samej rzeczywistości, w której jesteśmy zanurzeni. Prawdziwy, dobrze rozumiany rozwój człowieka prowadzi do zjednoczenia z Bogiem. Czytelnik znajdzie w niej wiele ćwiczeń, refleksji a także ciekawe zestawienie typów charakteru w którym uwzględnione są mocne i słabe strony.

o. Dominik Ochlak OMI

Przybysz – C. J. Cherryh

Przewrotny tytuł. Gdy zaczynamy czytać, sądzimy, że w tej wizji Ziemię odwiedzi obca cywilizacja. Tymczasem jest zupełnie odwrotnie. Zabłąkany w kosmosie ziemski statek kosmiczny trafia na planetę obcych. Jak wygląda ich pierwszy kontakt? Jak ludzie wpłyną na obcą cywilizację w rozciągniętej na wieki historii? Polecam!

Fundacja – Isaac Asimow

Nie tak znany jak tolkienowskie Śródziemie, ale równie rozbudowany i fascynujący jest świat narysowany przez Isaaca Asimowa w sadze „Fundacja” i poprzedzającym ją cyklu ” Imperium Galaktyczne”. Autor ten jest twórcą pojęcia robotyki i praw rządzących tymi maszynami i w tym zakresie na światowym forum Asimov polemizował z naszym rodzimym Stanisławem Lemem. Saga Fundacja to w zasadzie doskonały kryminał, w każdej części trzymający w napięciu do samego końca, a jednocześnie studium społeczne osadzone w przyszłości. Odkrywamy jednak, że mechanizmy poruszające świat, od wieków są te same – piękne i dramatyczne.

Krzysztof Zieliński

Człowiek w poszukiwaniu sensu – Viktor E. Frankl

Niesamowite świadectwo człowieka, który przeżył piekło hitlerowskich obozów zagłady, jak sam twierdzi, dzięki temu, że odnalazł sens. Autor oprócz wstrząsającej relacji obozowej przekazuje również podstawy logoterapii – metody terapeutycznej, która polega na znalezienia sensu życia. Dobra dla każdego. „Do sukcesu bowiem, tak jak do szczęścia, nie można dążyć; musi on z czegoś wynikać i występuje jedynie jako niezamierzony rezultat naszego zaangażowania w dzieło większe i ważniejsze od nas samych lub efekt uboczny całkowitego oddania się drugiemu człowiekowi”.

Pułapki myślenia – Daniel Kahneman

Czy można ufać własnemu myśleniu? Okazuje się, że nie zawsze. Autor – noblista, psycholog i ekonomista, w sposób obrazowy pokazuje mechanizmy jakie zachodzą w mózgu podczas myślenia. Mechanizmy te wykorzystywane są chociażby w reklamach, niestety często na naszą niekorzyść. Warto o nich wiedzieć. Dosyć długa, ale przystępna i wciągająca.

Marcin Szuścik

Moje bieguny – Marek Kamiński

Ta pozycja to właściwie zbiór pamiętników polskiego podróżnika z kilku wypraw polarnych na oba bieguny Ziemi. Z kilkuset stron książki wyłania się obraz drogi, trudnej, mozolnej, złożonej z niezliczonej liczby kroków, z których każdy jeden trzeba postawić, żeby iść naprzód. Obraz człowieka wiele razy sfrustrowanego do granic możliwości, częstokroć absolutnie bezsilnego w starciu z żywiołem, a pomimo tego wciąż idącego dalej. Obraz marzenia, którego realizacji trzeba poświęcić bardzo dużo, ale… warto. Warto dla surowej, groźnej, dziewiczej przyrody, którą niewielu osobom jest dane podziwiać. Dla ciszy i samotności, dzięki którym można usłyszeć samego siebie. A także dla pokonywania własnych ograniczeń; w końcu, jak powiedział Klasyk, „moc w słabości się doskonali” ;). Myślę, że każdy, kto sięgnie po pamiętniki Kamińskiego odkryje jeszcze inne powody, dla których warto podążać za tym, co nam gdzieś w duszy delikatnie przygrywa, więc trampki na nogi i… zapraszam do lektury :).

Duma i uprzedzenie – Jane Austen

Gdybym miała wybrać jedną jedyną książkę, którą mogłabym zabrać na bezludną wyspę, to byłaby ta. Jako że w internetach nic nie ginie, nie przyznam się publicznie, ile razy ją przeczytałam, ale… za każdym razem było warto 😉 Jest to bardzo ciepła opowieść, pełna humoru, również sarkastycznego, który – mimo tego, że książka została napisana (sic!) plus minus 200 lat temu – jest nadal zadziwiająco trafny. I chociaż główny wątek jest, co tu ukrywać, romantyczny, w związku z czym być może będzie to lektura bardziej dla czytelniczek niż czytelników ;), powieść Jane Austen ma też inne walory, które mogą zachęcić do lektury szerszą grupę odbiorców – przede wszystkim ukazuje z pełną swadą i bogatym kolorytem życie arystokracji żyjącej na angielskiej prowincji przełomu XVIII i XIX w. (od zubożałych lordów zmuszonych samodzielnie zajmować się ,,obejściem”, przez dowódców wojskowych ochraniających kolonijne interesy mocarstwa, nad którym nigdy nie zachodzi słońce, aż po wielkich posiadaczy ziemskich jadających podwieczorek niemalże z samą królową). Drobne intrygi i salonowe podstępy, bale, na których tańczono kontredansa (jakkolwiek by się go nie tańczyło 😉 ), rozrywki typu przyjazd regimentu żołnierzy do okolicznego miasteczka, a nade wszystko trafne portrety przeróżnych charakterów i motywacji kierujących poszczególnymi bohaterami – wszystko to składa się na niezwykły klimat powieści odmalowującej świat, którego z jednej strony już nie ma, ale w którym, po naprawdę niewielkich modyfikacjach, spokojnie moglibyśmy się odnaleźć i my. Polecam bardzo!

Paulina Zakowicz

Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy – John Eldredge

Kryzys męskości niezaprzeczalnie występuje. Dzikie serce nie jest książką doskonałą. Doskonałe jest to, że w tak porywający sposób bierze ten ważny problem na warsztat. Jeśli jakiś chłopak po jej przeczytaniu uzna, że prawdziwym facetem uczyni go zobaczenie Indiany Jones i skok na spadochronie, to znaczy, że jej nie zrozumiał. Ta książka uświadamia, że męskie ikony dzisiejszej kultury typu Cristiano Ronaldo są raczej przykładami anty-facetów. Odkodowuje prawdziwe męstwo, które znaczy coś znacznie więcej niż spektakularna kariera, doskonałe ciało czy góra kasy. Trop w poszukiwaniu takich wzorów prowadzi raczej do facetów, którzy w tym świecie sukcesu nie osiągnęli. Ale na miano prawdziwego mężczyzny zasłużyli bardziej niż wszyscy supermeni razem wzięci.

Kerygmat. Z ubogimi w barakach – Kiko Arguello

Krótka książeczka. Pokazuje jak rodził się neokatechumenat. Dla wielu (nawet katolików) zalegalizowana sekta w Kościele. Taką łatkę ma też Odnowa w Duchu Świętym albo Opus Dei. Czyli nic nowego. Można mieć do funkcjonowania Drogi Neokatechumenalnej wiele zastrzeżeń. Przypominam, że tworzą ją ludzie. Ale absolutnie fascynująca jest geneza jej powstania i przemiana, jaką przeszedł jej założyciel. Historia inspirująca uniwersalnie. Nawet ateistów. To opowieść z cyklu: zostawił wszystko i ruszył w nieznaną, niebezpieczną, ale i piękną podróż. Ta krótka książeczka przekonuje, że tym co naprawdę może nadać sens naszemu życiu nie są ani pieniądze, ani drobnomieszczańska kariera, ani nawet zdrowie. To raczej miłość, prawda i odwaga. Czyli w skrócie Bóg. W ramach aktualizacji na obecny czas można by jej tytuł zmodyfikować na: Kerygmat. Z chorymi w szpitalach. Polecam wszystkim, którzy szukają sensu życia w jego bezsensie.

Adam Szefc Szewczyk

Achaja – Andrzej Ziemiański

Science fiction i fantasy przeplatają się tu ze sobą tworząc barwną kompozycję, jednak elementy oderwane od znanej nam otaczającej nas rzeczywistości są dawkowane w tak umiejętny sposób, że po książkę mogą sięgnąć nawet ci, którzy na co dzień stronią od fantastyki. W co można się tu zanurzyć? W pełną rozmachu fabułę, w akcję rozgrywającą się na tyłu różnych płaszczyznach, a jednak znajdującą punkty wspólne. To, co trzeba oddać autorowi, to niewątpliwie zdolność do świetnego prowadzenia dialogów, dzięki czemu powieść płynie wartko, choć jest tu i czas na zastanowienie… bo świat się zmienia i nic już nie będzie takie samo. Brzmi znajomo? Dla tych, którzy w wojsku nigdy nie służyli – okazja do przebycia tego doświadczenia w babskim wykonaniu. Dla tych, co wiedzą jak smakuje obozowy chleb okazja do przypomnienia sobie po co wciera się gulasz w drewnianą podłogę – tylko po to, żeby zaraz go własnymi paznokciami zeskrobać. Najpiękniejsze jednak jest to, że gdy nie zaspokoi nas pierwszy tom, z ulgą możemy sięgnąć po drugi, mając z tyłu tę kojącą świadomość, że w zanadrzu czeka na nas i trzeci.

O naśladowaniu Chrystusa – Tomasz a Kempis

Klasyka życia duchowego, jak więc się łatwo domyślić nie do przeczytania, a do czytania. Do przetrawienia i do zastanowienia. Wymagająca pewnej systematyczności, więc najlepiej mieć ją po prostu ze sobą, to nie tom opasły w słowa, ale słowa przepełnione treścią. Droga do świętości. Oczywiście dostępna dla każdego.

Katarzyna Wasilewska