Wielka Sobota. Czy pozostaniesz wierny?

Trzeci dzień w brzuchu ryby. Jest duszno jak w grobie Chrystusa. Powoli dostrzegasz światło nadziei. Nie płynie ono z perspektywy ratunku, bo nie masz co na to liczyć. Nadzieje daje uwolnienie głowy i serca. Czy cokolwiek zależy od ciebie? Jeśli nie, to po co się martwić? Oddaj wszystko Bogu. Już wiesz, że Bóg cię wysłuchał.

Gwar, gwałt i krzyki „ukrzyżuj” już ucichły. Tłum rozpierzchł się, gdy zagrzmiało niebo. Gdy ciało Jezusa ściągane jest z krzyża, Maryja bezgłośnie płacze, rozdarta największą stratą. Potem grób i zasunięty kamień. Cisza i mrok. Co robią uczniowie? Co ich różni od Jonasza? Nie biegną na statek, nie uciekają w kąt świata. Boją się i kulą, ale są razem, w Wieczerniku. Nie wiedzą, co robić, ale trwają wiernie ze sobą. Czekają, choć nie wiedzą, na co. Panuje niewymowna, dająca się niemalże pokroić nożem cisza.

Kto wytrwa do końca, ten będzie zbawiony. (Mt 24, 13)

Wierność, to idealne słowo określające wielkosobotnie oczekiwanie. W życiu nieraz doświadczysz takiego oczekiwania, pustki, niemocy, kiedy nawet Boga nie będziesz potrafił usłyszeć. Czy wówczas rzucisz wszystko i odejdziesz? Czy pozostaniesz wierny, mimo wszystko? Dziś może jeszcze nie widzisz ratunku. Ale jutro będzie nowy dzień…

Zapraszamy do wejścia w ciszę i głęboką osobistą modlitwę. Zobacz jak się modlić >>