Rozważanie na sobotę, 18 stycznia

Mk 2,13-17
Jezus wyszedł znowu nad jezioro. Cały lud przychodził do Niego, a On go nauczał. A przechodząc, ujrzał Lewiego, syna Alfeusza, siedzącego w komorze celnej, i rzekł do niego: «Pójdź za Mną». On wstał i poszedł za Nim. Gdy Jezus siedział w jego domu przy stole, wielu celników i grzeszników siedziało razem z Jezusem i Jego uczniami. Było bowiem wielu, którzy szli za Nim. Niektórzy uczeni w Piśmie spośród faryzeuszów, widząc, że je z grzesznikami i celnikami, mówili do Jego uczniów: «Czemu On je i pije z celnikami i grzesznikami?». Jezus usłyszał to i rzekł do nich: «Nie potrzebują lekarza zdrowi, lecz ci, którzy się źle mają. Nie przyszedłem powołać sprawiedliwych, ale grzeszników».

Święty Beda Czcigodny w swojej homilii komentującej powołanie Lewiego napisał: „Jezus zobaczył celnika, a ponieważ było to spojrzenie zmiłowania i wyboru, rzekł do niego: »Pójdź za Mną«”. Ten komentarz tak poruszył serce Jorge Bergoglio, że wybrał te słowa jako motto, gdy został biskupem, a następnie stały się jego mottem papieskim. Miserando atque eligendo. Spojrzał z miłosierdziem i wybrał. Spójrzmy i my na Jezusa, dostrzeżmy Jego spojrzenie, które zawsze jest pełne miłosierdzia. Może dzisiaj to spojrzenie poruszy i moje serce. Tak jak kiedyś poruszyło serce Lewiego i papieża.