Dzień 37 – prom

W dniu dzisiejszym ekipa podzieliła się na ludzi roztropnych i nieroztropnych. Roztropni ubrali się na deszcz widząc na horyzoncie chmury – nieroztropni – nie. Lekki deszcz i nieco silniejszy wiatr smagał nas przez cały 67 – kilometrowy odcinek do Ystad, który pokonujemy za jednym razem w około trzy godziny.

W Ystad ostatni „skandynawski” sklep, potem docieramy do oblackiego kościoła, w którym zatrzymujemy na Mszę i herbatę.

Szybki przejazd na przystań promową, gdzie bezproblemowo się okrętujemy. Jesteśmy na promie ponad godzinę przed jego odejściem, jest teraz dużo czasu na odpoczynek, posiłki itd.

Wieczorem docieramy do Świnoujścia, przy terminalu witają nas wodą i owocami rodzice Marysi Goli. Spotkanie to trwa jednak tylko chwilę, ściemnia się, wjeżdżamy w głąb wyspy Wolin na nocleg.

Statystyki:

  • 75 km
  • 21,5 km/h

Nocleg: okolice Świnoujścia