Bądź sobą

Nieraz trzeba zejść do punktu zero, niejako do punktu, a raczej momentu wyjściowego. Potrzeba oczyszczenia. Życie każdego z nas bardzo szybko narasta brudem. Jest to jakaś rdza, którą trzeba oczyszczać. Skąd się to bierze? Dlaczego nie ma w nas samego życia? Skąd te wszystkie naleciałości, ciemne punkty, dodatkowe balasty, które niczemu nie służą, które są całkowicie zbyteczne?

Może za mało w ruchu jesteśmy? Wtedy gdy nie wychodzimy z siebie, gdy nie spotykamy się z drugim człowiekiem, gdy się nie angażujemy jesteśmy obciążeni niepotrzebnym brudem samotnego egoizmu, który zanieczyszcza, który niszczy nakładając na nas zazdrość, zawiść, pożądliwość, chciwość. W zasadzie nieustannie trzeba być w ruchu, w drodze. Momenty przerwy, wypoczynku służą dalszemu wyjściu, jeszcze dalej, jeszcze głębiej. Ale potrzeba mi być w drodze, być w drodze do człowieka, być ciągle gotowym do spotkania, w momentach przerw po prostu być z sobą, spotykać się ze sobą, żebym wiedział kim jestem, żebym wiedział z czym idę, co niosę.

Czasem potrzeba wyruszyć w drogę w celu zrzucenia niepotrzebnego ciemnego balastu, bo za bardzo się zasiedziałem. W drogę oczyszczającą, w drogę pokory, w drogę bez niczego, w drogę do momentu wyjściowego, żeby zacząć od nowa.

Wszystko ma swój czas. Jest czas wchodzenia i czas schodzenia. Jest czas zdobywania i czas pozostawiania. Na pewno w życiu musi być czas powracania do siebie, do pozostawiania tego wszystkiego co nie jest mną, a gdzieś jakoś się mnie uczepiło niepotrzebnie.

Oczyszczenie boli, wymaga odwagi, wytrwałości, stanowczości i miłości do samego siebie. Ale nie można odkładać go na później. Spróbuj dłuższy czas się nie myć, nie obcinać paznokci, nie myć włosów. Konieczne jest oczyszczenie, zejście w swoim życiu do punktu wyjścia, do punktu zero. Zostać samemu ze swoim życiem. Ruszyć w kierunku swojego życia, by je zdobyć, by je poznać, by się nim cieszyć.

Oczyszczenie choć bolesne, prowadzi do radości, daje wolność, pewność sensu, poczucie piękna, niezależność od rzeczy zewnętrznych. Dlaczego tego nie chcemy, dlaczego skupiamy się na zewnętrznej obudowie naszego życia? Dlaczego przyjmujemy na siebie tyle rzeczy, który przygniatają nasze życie? Po co?

Czyżbyśmy nie chcieli żyć? Przyszliśmy na ten świat bez niczego, z samym życiem. Świat, który nas otacza jest przestrzenią dla naszego życia, ale nie możemy go posiadać, posiadać mamy życie.
Najlepszą drogą do siebie jest cisza, poznawanie siebie i wychodzenie na spotkanie człowieka.

Nie bój się pozbyć niepotrzebnych farbek, które masz na sobie, masek, sztucznych przedmiotów, to wszystko ci nie służy.

Jak zdobędziesz się na prawdziwe oczyszczenie, to będziesz sobą.

Bądź sobą.

o. Tomasz Maniura OMI