Życie jest odpowiedzią

Życie jest ciągłym odpowiadaniem. Każdy dzień jest wyzwaniem, jest wielką niewiadomą. Każdy człowiek jest zagadką i nie wiemy co w sobie niesie, co objawi nam nowe spotkanie. My sami budząc się nie wiemy jaka będzie nasza dyspozycja, czy będziemy mieli w sobie energię, zapał, czy głowa będzie bolała. Żeby żyć trzeba stawić czoła temu wszystkiemu. Trzeba na to wszystko odpowiedzieć. I trzeba tak bez końca. Gdybym przestał odpowiadać to bym przestał żyć, musiałbym się wycofać, zamknąć, odizolować, a i tam gdzieś bym musiał dawać odpowiedź samemu sobie.

Jak odpowiem dziś? Na siebie, na drugiego człowieka, na ciągle zmieniający się świat wokół mnie?

Dawanie odpowiedzi jest wysiłkiem, muszę się wypowiedzieć sobą, swoim postępowaniem. Konieczne jest określenie się, zajęcie stanowiska. Czy nie uciekam od życia, które czy tego chcę czy nie chcę, jest ciągłym odpowiadaniem.

Ten tekst też jest moją odpowiedzią. Na pewno wiem, że mam odpowiadać swoim życiem. To wyrażam. Czy tak potrafię na co dzień?

Nie jest łatwo uczniowi stać przy tablicy. Taki uczeń musi być czujny, mieć skupioną uwagę, być skoncentrowanym i nie może nie odpowiadać. Jeśli ciągle mam być pytany, to skąd brać wiedzę?

Trzeba być skupionym na samym życiu. Mieć świadomość swojego życia, tego kim jestem.

Wiem, że często daję złą odpowiedź, nie raz zawodzę, nie daję jej wcale. Co wtedy? Powstają nowe okoliczności. Nawet jeśli jakiś czas, jakiś etap życia pozostawia wiele do życzenia, to jednak otrzymuję nowe wyzwania, nowe pytania o mnie, nowe oczekiwania. Najlepiej jest dawać siebie. Najprawdziwsza odpowiedź, jedyna prawidłowa, to odpowiadać uczciwe, prawdziwie, zgodnie z tym co mam w sercu, w głowie. Inaczej pogubię się w swoim wywodzie. Nie będę jasny, przejrzysty. Moja odpowiedź będzie bez wartości, nie będzie światłem.

Jeśli chcę wypowiadać się swoim życiem, wypowiadać się treściwie, dla pożytku tych, którzy żyją wokół mnie, którzy są na mojej drodze życia, muszę mieć świadomość tego, że przez wszystko co robię mówię, przez każdy gest, przez każde spojrzenie, słowo, sposób myślenia, wartościowania, tonację głosu – to wszystko jest moja odpowiedź, odpowiedź światu, ludziom wokół i Bogu.
Mogę też odpowiadać dobrowolnie, bo chcę, a mogę też z przymusu, bo żyję, bo nie mam innego wyjścia. Dużo lepiej jest z wyboru, z własnej chęci, bardzo dobrowolnie i bardzo świadomie.
Zachęcam. Warto mówić sobą, warto dawać odpowiedź i potwierdzać swoim życiem, że warto żyć, że życie jest czymś dobrym, pięknym, wyjątkowym i niesamowitym.

Żyję i mówię, bo chcę.

Przeczytaj również: