Żebrak życia

Coraz bardziej czuję, że jestem żebrakiem życia. Cóż mi się należy? Czym zapracowałem na nowy dzień? Coraz bardziej sobie uświadamiam, że tak niewiele trzeba, trochę mocniejsze czy słabsze ciśnienie w głowie albo w sercu i mnie nie ma. Jedna chwila i o niczym nie decyduję. Coraz bardziej wiem, że żebrzę o powietrze, o wodę, o ciepło, to przecież nie ode mnie.

W sumie mogę powiedzieć, że życie nie do końca jest moje. To też jest wygodne. Gdyby było moje, gdybym to ja je zdobywał, to byłbym za bardzo do niego przywiązany, może nawet bym się nim zniewolił, obciążałoby mnie. Moje życie nie jest moje, dlatego jestem wolny od niego, mogę żyć lub nie, to nie do końca moja sprawa. Mi powierzona jest ta chwila, ale mogłoby jej nie być, dlatego cieszę się, że jestem, jak się tu nie cieszyć życiem, jak się tu nie uśmiechać, jak nie być wdzięcznym, jak tu chować się przed ludźmi? Kiedy mam tylko teraz, a co z następna chwilą będzie, tego nie wiem? Ten moment to moje życie, ten moment jest piękny, jest wyjątkowy, jedyny. Skutecznym jestem żebrakiem, bo ciągle otrzymuję. I ciągle wolny jestem, bo więcej nie mam, nic na przyszłość, jest tylko teraz.

Żebrak jest wolny. Może pójść tu lub tam. Może coś zrobić, ale może też posiedzieć, popatrzeć na ludzi, zatrzymać się, porozmawiać. Czyż nie o to w życiu chodzi, żeby móc o nim decydować? Żeby w wolności wybierać to co jest dobre, to co jest piękne, co jest miłością, co daje radość?

To dlaczego jest inaczej? Dlaczego to nam się nie udaje, tak mało swobody, wolności, radości, obecności, dobra? Dlaczego życie jest takie ciężkie? Nie chcemy być żebrakami. Wolimy być posiadaczami. Co jest powodem? Chyba nie dostrzegamy ulotności z jednej strony, a z drugiej wyjątkowości życia. Widzimy to, co materialne, tego chcemy, a to nie jest życiem.

Żebrać
patrzeć
być wolnym
dostrzegać
móc myśleć
uśmiechać się do człowieka
za darmo
dla obecności
dla niego samego
bez kurtuazji
bez norm
w całej szerokości życia
we wszystkich barwach
we wszystkich zapachach
w każdej porze
być teraz
co w tym niemożliwego?
Chcę być żebrakiem
żebrakiem życia
przyjmować
i żyć teraz

Ta chwila już nie wróci. Warto mieć tego świadomość. Życia nie da się przeżyć od nowa, drugi raz też się nie da. Teraz albo nigdy. Dawco życia zmiłuj się nade mną, bo tak mało żyję.

Minęło trochę czasu, znowu zasiadam do biurka i pisze dalej. Dalej żyję. Pisząc wczoraj poprzednie zdania nie wiedziałem, że otrzymam i dziś. Cieszę się teraz. Chcę spotkać ludzi, chcę patrzeć na świat, chcę żyć, być obecnym i zaangażowanym. Chcę dotykać, czuć, przeżywać. Jest mi to dane teraz, więc idę już. Żyj teraz…

o. Tomasz Maniura OMI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *