Piłkarska lekcja pokory

Prawdziwą lekcję życia otrzymał i prawdziwą lekcję pokory dał wszystkim piłkarz Górnika Zabrze – Paweł Bochniewicz.

Tuż przed końcowym gwizdkiem poniedziałkowego meczu z Wisłą Kraków piłkarz ten upadł na boisko i rzekomo skręcając się z bólu, wymusił u sędziego wstrzymanie gry. Sędzia wstrzymał grę, po czym spojrzał na zegar i zakończył mecz. Na dźwięk końcowego gwizdka Bochniewicz natychmiast wstał i zaczął celebrować wygraną ze swoimi kolegami z drużyny. Po bólu – ani śladu.

Podobne symulacje często oglądamy podczas meczów piłkarskich i dlatego często sport ten wyszydzany jest przez naszych kolegów zza oceanu, jednak należy jasno powiedzieć, że jest to zachowanie niesportowe i niegodne sportowca.

To co stało się później, pokazało jednak, że pan Paweł sportowcem z krwi i kości jest. Początkowo Internet zalała lawina szyderstw w kierunku piłkarza Górnika, ten jednak odpowiedział wszystkim w piękny sposób.


Duch sportowy w narodzie nie ginie!