Rozważanie na czwartek, 24 stycznia

Mk 3,7-21
Jezus oddalił się ze swymi uczniami w stronę jeziora. A szło za Nim wielkie mnóstwo ludu z Galilei. Także z Judei, z Jerozolimy, z Idumei i Zajordania oraz z okolic Tyru i Sydonu szło do Niego mnóstwo wielkie na wieść o Jego wielkich czynach. Toteż polecił swym uczniom, żeby łódka była dla Niego stale w pogotowiu ze względu na tłum, aby się na Niego nie tłoczyli. Wielu bowiem uzdrowił i wskutek tego wszyscy, którzy mieli jakieś choroby, cisnęli się do Niego, aby się Go dotknąć. Nawet duchy nieczyste, na Jego widok, padały przed Nim i wołały: «Ty jesteś Syn Boży». Lecz On surowo im zabraniał, żeby Go nie ujawniały.

Ci, którzy w swoim życiu spotkali Jezusa, już nie chcieli być daleko od Niego. Chodzili za Nim, wsłuchiwali się w Jego słowo, byli Nim zafascynowani. Jak rozpoznajesz Jezusa w swoim życiu? Czy szukasz Go chociażby na modlitwie?

o. Krzysztof Wrzos OMI