Park jurajski za Twoim oknem!

To już nie scince-fiction. To się dzieje naprawdę. Za naszymi oknami żyją dinozaury. I nie chodzi o jakieś metaforyczne określenie starszej osoby nieradzącej sobie z technologicznymi gadżetami. Dziś dinozaura możesz mieć we własnym domu!

Niedawno pisaliśmy o ciekawym odkryciu Lisowici – gada ssakokształtnego żyjącego na Śląsku, niedaleko Kokotka 210 milionów lat temu. Dziś możemy napisać jeszcze więcej. Dinozaury żyją współcześnie. Paradoksalnie, nie jest to informacja z ostatniej chwili, ale nowa interpretacja dotychczasowych badań o świecie tych fascynujących, prehistorycznych gadów. Okazuje się, że współczesne ptaki to w praktyce dinozaury!

O tym, że ptaki wywodzą się z gadów uczą nas w szkole już od dekad. Jednak dopiero stosunkowo niedawno nauka doszła do wniosku, że współczesne ptaki wywodzą się bezpośrednio z linii dinozaurów zwanej teropodami, czyli tej samej co słynny T-rex (8 ton), największy (wg niektórych badań) w historii dinozaur drapieżny – spinozaur (9-21 ton), czy maleńki, w stosunku do poprzednich dwóch, mikroraptor (42-120 cm). Otóż współczesne ptaki wywodzą się z teropodów, które przez 50 milionów lat nieustannie kurczyły się i poprzez procesy ewolucyjne stały się gadami latającymi, jak znany już od dekad archeopteryks (łączący cechy ptaków i gadów), a następnie współczesnymi ptakami. Potwierdzają to badania ponad 1,5 tysiąca cech szkieletów u 120 gatunków z całej planety, które przeprowadził Mike Lee z South Australian Museum w Adelajdzie, a które kilka lat temu zostały opublikowane w czasopiśmie „Science”. Co ciekawe, zmiany te były bardzo konsekwentne i paradoksalnie bardzo racjonalne. W świecie gigantycznych gadów, mniejsze zwierzęta mogły wypełnić nisze i wykorzystać drogi rozwoju ciała w kierunki niedostępne dla wielkich zwierząt (np. wytworzenie skrzydeł, piór, a tym samym lepsza izolacja cieplna i możliwość nocnego polowania, gdy robiło się chłodniej).

Dinozaury pojawiły się ok. 237 milionów lat temu, w triasie, a zaczęły wymierać pod koniec kredy, 66 milionów lat temu. To kawał czasu. Wymieranie dinozaurów wbrew błędnej opinii nie nastąpiło natychmiast. Trwało to prawdopodobnie przez tysiące a może nawet milion lat, choć z w odniesieniu do ich 170 milionów lat panowania na Ziemi, to rzeczywiście może wydawać się jak mrugnięcie oka. Ten etap historii nazywamy wymieraniem kredowym, a wyginęło w tym czasie ¾ gatunków roślin i zwierząt na Ziemi. Nie wiemy, co spowodowało ten proces. Najpopularniejsze teorie to zdarzenia sejsmiczne lub uderzenie meteorytu, które zasnuło niebo pyłem i ochłodziło temperaturę planety uniemożliwiając przeprowadzenie fotosyntezy roślinom. Dołóżmy do tego megatsunami, stężenie CO2 i dziurę ozonową oraz inne zjawiska, a zdamy sobie sprawę, że sytuacja nie wyglądała różowo dla stworzeń na naszej planecie. Badania wielkiego krateru Chicxulub na granicy Zatoki Meksykańskiej i półwyspu Jukatan potwierdzają mocno tę teorię i wskazują, że samo zasnucie planety pyłem i bezpośrednie skutki uderzenia mogły trwać ok. 10 lat. To jednak wystarczyło, by zmienić zupełnie klimat planety. Mimo że już przed tymi zdarzeniami klimat Ziemi zmieniał się i wytworzyły się pory roku, które okresowo obniżały i podwyższały temperatury, to jednak zmiennocieplne gady nie poradziły sobie z nową, jeszcze dramatyczniejszą sytuacją. Nie tylko zresztą one. Wyginęły także liczne ssaki, pterozaury, ptaki, jaszczurki, owady i rośliny, a w oceanach wielkie jaszczurki morskie mozazaury, plezjozaury, pewne ryby, w tym rekiny, mięczaki (zwłaszcza amonity) i wiele gatunków planktonu. Okazuje się nawet, że podobne cykle wymierania spowodowane przedekorowaniem klimatycznym naszej planety mogły się wydarzyć już kilka razy w historii Ziemi!

Co jeszcze ciekawe? Nazwa dinozaur znaczy „straszny jaszczur” lecz w rzeczywistości z jaszczurkami nie miały wiele wspólnego. Już bliższy był im genetycznie współczesny krokodyl, ale zdecydowanie najbardziej spokrewnione są właśnie z ptakami. Możemy wyróżnić kilka cech fizycznych dinozaurów, które upodabniają je do ptaków. Wszystkie gady chodziły na palcach, miały szyje zagięte w kształcie litery S, a także część dinozaurów była opierzona (druga część miała łuski i skórę podobną do współczesnych gadów). Spójrzmy na dzisiejsze strusie, kazuary czy nawet na zwyczajne kury, a doszukamy się wiele podobieństw do wielu znanych nam dinozaurów.

Co to znaczy w praktyce? Dinozaury całkiem nie wyginęły. Ich potomkowie żyją współcześnie. To wróble, gołębie, które fruwają za Twoim oknem. A czemu w ogóle piszemy o dinozaurach? Trwa adwent. Czekamy na spektakularne wydarzenie! Jednocześnie w liturgii słowa słyszymy o nadciągających wydarzeniach zapowiadających ziemskie katastrofy, ale także upragnione przyjście Zbawiciela. Trudno nie odnieść wrażenia, że opisy te przypominają historię sprzed 65 milionów lat. Bądźmy czujni. „Ewoluujmy” w stronę Boga!

Krzysztof Zieliński