Gesty liturgiczne odszyfrowane!

W czasie Eucharystii wszystko ma swój sens. Każdy najdrobniejszy znak, gest i słowo z czegoś wynikają, coś oznaczają i do czegoś prowadzą. Na Mszy świętej bywało się setki razy, ale dla zwykłego wiernego, takiego jak ja, nie wszystko musi być jasne i zrozumiałe. Przyjrzyjmy się kilku najważniejszym gestom w liturgii i zobaczmy co oznaczają.  

Znak krzyża

Kiedyś krzyż był znakiem hańby. Ukrzyżowanie było jedną z najbardziej okrutnych kar, na jakie skazywano największych przestępców. Była ona praktykowana przez Asyryjczyków, Scytów, Fenicjan, Rzymian i Persów. Rzymskie prawo chroniło przed taką karą wszystkich posiadających obywatelstwo, z wyjątkiem dopuszczających się zdrady stanu. Do ukrzyżowania używano dwóch kawałków drewna. Belkę pionową wkopywano wcześniej w ziemię na miejscu stracenia, a belkę poziomą (patibulum) dźwigał sam skazaniec. Po drodze na miejsce stracenia skazańca bito rózgami. Urzędnik sądowy niósł tabliczkę z wypisaną na niej winą. Po dojściu na miejsce, skazanego rozbierano i przybijano jego ręce do belki poziomej. Następnie przy pomocy lin wciągano go na pal. Na środku pala był wystający kołek (cornu), na którym skazaniec mógł się oprzeć, aby uniknąć gwałtownej śmierci. Śmierć następowała powoli, na skutek upływu krwi, gorączki, głodu i pragnienia. Niekiedy dobijano skazańca, stosując łamanie kości lub przebicie włócznią. Najprawdopodobniej Pan Jezus niósł na Golgotę nie cały krzyż, ale tylko poprzeczną belkę. Kara śmierci przez ukrzyżowanie przetrwała w Rzymie do połowy IV w. 

W teologii krzyż już nie jest znakiem poniżenia, ale chwały. Od Paschy Chrystusa, kiedy na drzewie krzyża dokonało się zbawienie świata, krzyż przestał być symbolem poniżenia. Chrześcijanie uczynili go swoim godłem i odnaleźli w nim światło, pozwalające dostrzec kryjący się w tym znaku sens. Papież św. Leon Wielki (†461) w jednym z kazań o męce Pańskiej mówi: O przedziwna potęgo krzyża! O niewysłowiona chwało męki, w której kryje się i trybunał Pański i sąd nad światem i moc Ukrzyżowanego! […] Dzieje się tak dlatego, że krzyż Twój jest źródłem wszelkich błogosławieństw i przyczyną wszystkich łask. Dzięki niemu wierzący czerpią moc ze słabości, chwałę ze wzgardy i życie ze śmierci. Krzyż jest też objawieniem mocy i mądrości Boga. Jednak można to dostrzec jedynie za łaską Bożą, oczami wiary. Stąd dla pogan, krzyż pozostaje głupstwem, a dla Żydów – zgorszeniem. Ten zaś, kto pojął tajemnicę krzyża, kto «odgadł» krzyż, doskonale wie, że z niczego bardziej nie można się chlubić, jak właśnie z przylgnięcia do krzyża. Chrześcijanie od początku znaczyli swoje życie znakiem krzyża. Wykonywali go podczas codziennych czynności oraz przy sprawowaniu liturgii. Tertulian zachęcał do częstego żegnania się znakiem krzyża, w ten sposób: Na każdym kroku, przy każdym wejściu i wyjściu, przy wkładaniu szat i obuwia, przy myciu się, jedzeniu, zapalaniu światła, udawaniu się na spoczynek, przy siadaniu, przed każdą czynnością znaczymy czoło znakiem krzyża. W liturgii znak krzyża jest znakiem fundamentalnym. Od niego Msza święta się zaczyna i na nim kończy. W nim «ucieleśnia się» treść naszej wiary i jest on pochwałą całej Najświętszej Trójcy. Św. Ignacy Loyola (†1556) pisał: Kiedy czynimy znak krzyża, dotykamy palcami dłoni najpierw czoła, co oznacza Ojca, który od nikogo nie pochodzi. Następnie nasza dłoń dotyka ciała: oznacza to Syna, naszego Pana, który zrodzony z Ojca, zstąpił w ciało Najświętszej Dziewicy Maryi. Dalej kładziemy rękę na jedno i drugie ramię; oznacza to Ducha Świętego, który od Ojca i Syna pochodzi. A kiedy ponownie składamy ręce, wówczas ma to przedstawiać, że trzy Osoby są jednej natury. Św. Augustyn (†430) upewnia nas, że już w starożytności chrześcijańskiej znak krzyża był jednym z najważniejszych podczas sprawowania liturgii: Przez znak krzyża uświęca się Ciało Pana, ochrzczeni są uświęceni, prezbiterzy i inne stopnie Kościoła inicjowane, wszystko, co powinno być uświęcone, jest znaczone znakiem krzyża Pana i wezwaniem imienia Chrystusa. Należy zauważyć, że w drugim tysiącleciu utrzymywała się w liturgii rzymskiej tendencja do mnożenia znaków i wielokrotnego ich powtarzania. Dlatego Kościół dokonując po Soborze reformy liturgii, aby na powrót odzyskała szlachetną prostotę i była zrozumiała dla uczestniczących, usunął lub zredukował w liturgii wiele gestów, zmniejszając także liczbę znaków krzyża. 

Nałożenie rąk

To jeden z najstarszych i najważniejszych gestów w liturgii. W prawie rzymskim gest nałożenia rąk na czyjąś głowę był wyrazem zrównania tej osoby w godności. W wielu religiach oznaczał przeniesienie na kogoś posiadanej mocy. W Starym Testamencie nakładano ręce podczas udzielania ludziom błogosławieństwa. W Nowym Testamencie gest nałożenia rąk spotykamy podczas uzdrawiania chorych przez Jezusa. W liturgii towarzyszy wszystkim sakramentom i wielu innym czynnościom liturgicznym, zwłaszcza błogosławieństwom. Podczas modlitwy kapłan wyciąga ręce lub też nakłada je na ludzi albo rzeczy. Gest posiada wielorakie znaczenie. Podczas obrzędów chrztu wyraża uznanie człowieka przez Boga za swoje dziecko i przyjęcie do wspólnoty Kościoła. Najczęściej nałożenie rąk podkreśla działanie łaskawości Bożej, która zstępuje na człowieka, wchodzi do jego wnętrza i czyni go znakiem Pana. Przez włożenie rąk zostaje przekazane życie Boże i zapoczątkowany albo naprawiony proces zjednoczenia człowieka ze Stwórcą (wyciągnięcie prawej ręki w kierunku penitenta towarzyszące rozgrzeszeniu). Najczęściej nazywamy ten gest epikletycznym, ponieważ związany jest z przyzywaniem działania Ducha Świętego i Jego uświęcającej mocy (bierzmowanie). Dzięki tej mocy dokonuje się podczas Mszy Świętej przemiana chleba i wina w Ciało i Krew Chrystusa, i dzięki tej samej mocy przekazane zostają dary, przez które człowiek otrzymuje zdolność do działania zgodnego z zamysłem Boga i w Jego imieniu (np. sakrament święceń).

Pocałunek czci i pokoju

Pocałunek jest wyrazem czci i miłości. Udzielając go wypowiadamy nie tylko swoje uczucie miłości, ale i pragnienie bliskości, radość ze spotkania, braterstwo, a także przebaczenie i skruchę. Podczas liturgii przez pocałunek wypowiadamy to wszystko wobec Boga, całując święte znaki, oraz wobec drugiego człowieka. Dlatego całuje się ołtarz – znak Chrystusa i Jego ofiary – czy księgę Ewangelii, a przed przyjęciem Komunii wierni przekazują sobie pocałunek pokoju. W liturgii święceń osoba wyświęcona otrzymuje pocałunek pokoju od udzielającego sakrament oraz wymienia go z tymi, do których grona wchodzi (biskup z biskupami, prezbiter z prezbiterami, diakon z diakonami). Po-dobnie dzieje się podczas konsekracji dziewic czy ślubów zakonnych. 

Ucałowanie ołtarza

Ołtarz jest miejscem spełniania się świętych tajemnic, wokół którego gromadzą się wierni. Ucałowanie ołtarza jest wyrazem szacunku dla miejsca, na którym składana jest Ofiara eucharystyczna. Zwyczaj całowania ołtarza, powszechnie znany w religiach pogańskich, wprowadzili chrześcijanie pod koniec IV w15). Przyczynił się do tego zwłaszcza św. Ambroży (†397), nauczając, że ołtarz symbolizuje Chrystusa, który – jak mówi 5 prefacja wielkanocna – sam stał się Kapłanem, Ołtarzem i Barankiem ofiarnym. Na znak, że ołtarz oznacza Chrystusa, podczas uroczystego poświęcenia biskup wylewa na ołtarz olej krzyżma i namaszcza nim całą mensę. Dlatego pocałunek składany na ołtarzu traktowano jako pozdrowienie samego Chrystusa, który jest kamieniem węgielnym swojego Kościoła. 

Pocałunek pokoju

Gest ten wyraża miłość, jedność, przebaczenie, przyjaźń i pokój. Czyniony pod-czas liturgii nabiera znaczenia mistycznego. Św. Bernard (†1153) twierdził, że człowiek znajduje się pośrodku pocałunku i uścisku Boga Ojca i Syna Bożego, pocałunku, którym jest Duch Święty. Papież Innocenty I (†417), w liście do biskupa z Gubbio, pisał w 416 r., że znak pokoju powinien mieć miejsce dopiero przed spożyciem świętych Postaci. Umieszczony po modlitwie Pańskiej, otrzymywał nowe znaczenie: wierni okazywali swoją gotowość do wypełnienia słów: Odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom. Toteż papież Grzegorz Wielki (†604) przeniósł pocałunek pokoju na stałe do obrzędów komunijnych i tak jest do dzisiaj. Po modlitwie o pokój, a przed łamaniem chleba, celebrans wypowiada do wiernych życzenie pokoju i wzywa ich do przekazania sobie tego znaku.

Gesty rąk 

1. Wzniesienie rozłożonych rąk

Gest rozłożonych rąk (postawa oranta) jest najstarszym gestem modlitewnym chrześcijaństwa, wyrażającym postawę człowieka, który wzywa Boga i tęskni za Nim oraz jest pełen pokoju wobec innych ludzi20). W liturgii rzymskiej taką postawę przyjmuje przede wszystkim przewodniczący, wypowiadając w imieniu zgromadzonego ludu modlitwy, zwłaszcza Modlitwę eucharystyczną

2. Trzymanie rąk złożonych

Gest złożonych rąk pojawił się w liturgii w XIII w., i jest postawą poddanego, stającego przed swoim Panem. W systemie lennym wasal wkładał złożone dłonie pomiędzy dłonie seniora na znak, że z ufnością oddaje się w opiekę dla własnego dobra. Gest ten zachowała liturgia rzymska do dzisiaj w obrzędzie święceń prezbiterów i diakonów, podczas przyrzeczenia posłuszeństwa.

3. Uderzenie się w piersi

Przez gest uderzenia się w piersi wyrażamy swój żal i przyznanie się do winy, naśladując w ten sposób pokornego celnika z jerozolimskiej świątyni, o którym wspomina Jezus: Celnik stał z daleka i nie śmiał nawet oczu wznieść ku niebu, lecz bił się w piersi, mówiąc: Boże, miej litość dla mnie, grzesznika! (Łk 18, 13); czy też rzymskiego setnika z Golgoty oraz ludzi nawracających się w godzinie śmierci Zbawiciela: Na widok tego, co się działo, setnik oddał chwałę Bogu, mówiąc: Istotnie, człowiek ten był sprawiedliwy. Wszystkie też tłumy, które zbiegły się na to widowisko, gdy zobaczyły, co się działo, powracały, bijąc się w piersi. 

Pozostałe gesty

Wzniesione oczy ku górze. 

Św. Ireneusz (†202) powiedział, że życiem człowieka jest oglądanie Boga24). Dzięki Duchowi Świętemu otrzymujemy światłe oczy dla naszego serca, tak byśmy widzieli Niewidzialnego i odczuwamy podczas liturgii przedsmak spoglądania na oblicze Pana. Dlatego symbolika oczu jest obecna w chrześcijańskim kulcie. Na kartach Ewangelii gest wzniesienia oczu ku górze jest wspominany wielokrotnie. Jezus modlił się w ten sposób przed rozmnożeniem chleba , na początku błogosławieństw, przed wskrzeszeniem Łazarza oraz na początku modlitwy arcykapłańskiej : Jezus podniósłszy oczy ku niebu, rzekł: Ojcze, nadeszła godzina. Otocz swego Syna chwałą, aby Syn Ciebie nią otoczył.

Skłony ciała

Kto chce zbliżyć się do Boga, ten powinien umieć spojrzeć w górę – to rzecz najważniejsza. Jednak musi on także nauczyć się kłaniać, gdyż sam Bóg skłonił się w geście pokornej miłości – pisał w książce Duch liturgii kardynał Joseph Ratzinger. Ukłon wyraża uszanowanie i cześć oddawaną osobom lub ich wyobrażeniom, a także żal i zdanie się na czyjąś wolę. Ceremoniał liturgicznej posługi biskupów rozróżnia dwa rodzaje ukłonów: pochylenie głowy i pochylenie ciała.

Skłon głowy obowiązuje podczas wypowiadania doksologii Chwała Ojcu oraz przy wymawianiu imion: Jezusa, Maryi, albo Świętego, któremu oddaje się cześć danego dnia.

Głęboki skłon ciała jest wyrazem szacunku i wykonujemy go wobec ołtarza – jako znaku Chrystusa – przychodząc do niego, przechodząc przed nim i odchodząc od niego; odmawiając modlitwę o błogosławieństwo przed czytaniem Ewangelii; podczas wypowiadania symbolu wiary, przy słowach mówiących o Wcieleniu; podczas modlitwy przed umyciem rąk w czasie przygotowania darów; przyjmując Komunię Świętą w postawie stojącej. Podczas koncelebry, po podniesieniu Hostii i kielicha, koncelebransi wykonują głęboki ukłon w momencie, w którym główny celebrans przyklęka. Jest jeszcze średni ukłon ciała, który obowiązuje celebransa w czasie wypowiadania słów konsekracji nad chlebem i winem. W mszale jest powiedziane: parum se inclinat.

Źródło: vademecumliturgiczne.pl

adam szefc szewczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *