Rozważanie Sercem Oblata na niedzielę, 11 listopada

Mk 12,38-44
Jezus, nauczając, mówił do zgromadzonych: «Strzeżcie się uczonych w Piśmie. Z upodobaniem chodzą oni w powłóczystych szatach, lubią pozdrowienia na rynku, pierwsze krzesła w synagogach i zaszczytne miejsca na ucztach. Objadają domy wdów i dla pozoru odprawiają długie modlitwy. Ci tym surowszy dostaną wyrok». Potem usiadł naprzeciw skarbony i przypatrywał się, jak tłum wrzucał drobne pieniądze do skarbony. Wielu bogatych wrzucało wiele. Przyszła też jedna uboga wdowa i wrzuciła dwa pieniążki, czyli jeden grosz. Wtedy przywołał swoich uczniów i rzekł do nich: «Zaprawdę powiadam wam: Ta uboga wdowa wrzuciła najwięcej ze wszystkich, którzy kładli do skarbony. Wszyscy bowiem wrzucali z tego, co im zbywało; ona zaś ze swego niedostatku wrzuciła wszystko, co miała, całe swe utrzymanie».

Widok ludzkiej biedy jest poruszający. Wspaniale byłoby dotrzeć do wszystkich, którzy są w trudnej sytuacji, aby odpowiedzieć na ich potrzeby. Wymagałoby to niewątpliwie ogromnych funduszy. Muszę jednak pamiętać, że w tym, co nazwać można działalnością charytatywną, nie jest najważniejsze, ile daję. Liczy się to, jak daję! Uboga wdowa przypomina mi, jaka jest miara prawdziwego bogactwa. Otwórz, Boże, moje serce na potrzeby bliźnich.

o. Tomasz Gali OMI

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *