Rozważanie Sercem Oblata na czwartek, 1 listopada

Mt 5,1-12a
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:
«Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie».

Jezus w otaczającym Go tłumie (!) widział ludzi ubogich w duchu, smutnych, łaknących sprawiedliwości, miłosiernych… Zatem błogosławieństwa wygłoszone do nich były równocześnie o nich! Jezus nie mówił przecież: „Błogosławieni będziecie, jeśli…”. On patrzył i dawał do rozumienia: „Właśnie wy – błogosławieni jesteście!”. Dzisiaj ja znajduję się wśród tych, którzy słuchają Chrystusa. Ewangeliczne błogosławieństwa mogą być nie tyle wymaganiami, ile raczej integralną częścią mojego życia. Pomóż mi, Panie, żyć błogosławieństwami na co dzień, aż osiągnę szczęście wieczne pośród wszystkich świętych.

o. Tomasz Gali OMI 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *