Filmowe, chrześcijańskie klasyki na wieczór

Na wybór filmów z dobrym morałem nie możemy narzekać. W ostatnim czasie również powstaje coraz więcej produkcji o tematyce wiary, Boga, katolików i samego Kościoła. Choć wciąż kręci się nowe, warto poznać te filmowe unikaty, o których się już nie słyszy. 

Jasminum (2006) 

Film Jana Jakuba Kolskiego to arcydzieło pod wieloma względami. Przede wszystkim w humorystyczny sposób pokazuje, że świętość jest dla każdego z nas, a co lepsze może mieć… przyjemną woń. W klasztorze braci w Jaśminowie każdy brat ma bowiem inny zapach: jeden pachnie czeremchą, drugi wiśnią, a jeszcze inny śliwą. Pewnego dnia do klasztoru przyjeżdża konserwatorka zabytków wraz ze swoją małą córeczką. Film jest według mnie genialny z jednego powodu: jest bardzo prosty i bezpośredni. Legendarne już słowa małej Wiktorii Gąsiewskiej: „a co się dziwisz” bardzo dobrze to odzwierciedlają. Świętość nie polega na byciu idealnym – świętemu Rochowi nie przeszkadza, że zwierzęta robią kupę na jego pomnik, a brat Zdrówko podnosi świnki do góry, by mogły zobaczyć niebo. Świętość to właśnie przyjmowanie z pokorą swojego losu i bycie wdzięcznym. Jak bracia w Jaśminowie.

Jabłka Adama (2005) 

Skandynawowie mają to do siebie, że potrafią poważne kwestie przedstawić w groteskowy (co nie oznacza, że prześmiewczy) sposób. Tak właśnie jest z tytułowymi Jabłkami Adama, które nawiązują nie tylko do fabuły filmu, ale do sceny z Księgi Rodzaju. Autor scenariusza i reżyser – Anders Thomas Jensen w mistrzowski sposób oscyluje pomiędzy dramatem, czarną komedią a poważną historią o Bogu. W parafii w małej mieścinie mieszka trzech wyrzutków społecznych: neonazista Adam, który zamiast krzyża ozdabia ścianę swego pokoju portretem Hitlera; Gunnar, były sławny tenisista, teraz pijak i złodziej oraz Khalid – arabski emigrant napadający na stacje benzynowe. Jest jeszcze ciężarna Sarah, która boi się, że urodzi niepełnosprawne dziecko. Pastor Ivan (w tej roli mistrzowski Mads Mikkelsen) ma wszystkich sprowadzić na dobrą drogę poprzez pomoc w parafii. Film ten pokazuje, że dróg do Zbawienia jest wiele: jedni sprzedają wszystko, co mają, inni pokonują setki kilometrów w pokutnych pielgrzymkach a jeszcze inni… opiekują się parafialną jabłonką.

Cuda z nieba (2016) 

Tym razem jednak bez groteski i humoru. Gdyby nie fakt, że to historia prawdziwa, film byłby tylko ckliwą opowieścią o nierealnym zdarzeniu. A jednak internauci na całym świecie piszą, że ten film pomógł im w ich własnym przeżywaniu wiary. Dlaczego? Pewnego dnia rodzice małej Anny Beam dowiadują się, że ich córka jest chora. Powoduje to kryzys nie tylko rodziców Anny, ale także całej rodziny. Film ten nie straszy wizją piekła, nie poucza, nie moralizuje, ale pokazuje to, co w chrześcijaństwie jest najlepsze i to, z czego każdy powinien być dumny. Co więcej, prócz rozwiązania całej historii ekranizacja ta pozostawia w widzu głębokie poczucie wdzięczności. Rzadko reżyserom się to udaje.

Przestrzegam, by nie czytać opisu tego filmu na portalu „Filmweb”, ponieważ zawiera ogromny spoiler.

 

Artykuł Zofii Kędziory pochodzi z portalu Misyjne.pl

Fot. kino.de

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *