Z medycznego punktu widzenia niemożliwe. A jednak się wydarzyło.

O zamachu na Jana Pawła II powiedziano już chyba prawie wszystko. A wciąż nie ma pewności kto za tym stał. Myślałem zawsze, że jak Ali Agca wyjdzie z więzienia, to w jakimś popularnym talk show opowie jak to było naprawdę i wszystko się wyjaśni. Albo, że napisze porządną autobiografię, która da odpowiedź na wszystkie nurtujące pytania. Nic z tego. Agca wyszedł i co prawda zaczął mówić, ale jakieś brednie. O tym, że jest wiekuistym Chrystusem. Albo, że ujawni czwartą tajemnicę fatimską. I takie tam sensacyjki. Prawdopodobnie zwariował i tyle. Tamtego dnia, 13 maja 1981 r., w chwili, kiedy placem św. Piotra wstrząsnęły strzały zamachowca, Jan Paweł II powinien zginąć. Mówią to wszyscy. Lekarze, kryminolodzy i sam zamachowiec. Strzały padły w kolejną rocznicę Objawień w Fatimie. Mało tego, Agca pociągnął za spust w tę samą godzinę i minutę, w której po praz pierwszy Matka Jezusa ukazała się Hiacyncie, Łucji i Franciszkowi. Ali strzelał z kilku metrów. Dwa strzały. Po nich zacina się jedna z najbardziej niezawodnych broni na świecie. Kula przeszywa ciało Papieża omijając w niewyjaśniony sposób najważniejsze narządy. Zamachowiec ucieka. Na jego drodze staje włoska zakonnica, Leitza Giudici. Widzi wycelowany w swoim kierunku pistolet zawodowego mordercy. Broń, nie wiedzieć czemu, znów się zacina. Zakonnica rzuca się na zamachowca. Po chwili policjanci zatrzymują niedoszłego zabójcę. Karetka z papieżem awaryjną drogą mknie do szpitala. Tutaj, jak twierdzą lekarze, dochodzi do największego cudu tamtych dni. Papieża zaatakował drugi morderca: wirus cytomegalii rozwijający się jak pajęczyna w organizmie po przetoczeniu krwi. Stopień zakażenia organizmu Jana Pawła II był wyższy niż w znanych im przypadkach śmiertelnych. Jednak jak wiemy, Papież dochodzi do zdrowia i wychodzi ze szpitala. Kiedy uświadamia sobie zbieżność daty, godziny i minuty zamachu i pierwszego objawienia w Fatimie wszystko dla niego staje się oczywiste. Jan Paweł II oświadcza: Za przyczyną Matki Bożej życie zostało mi na nowo darowane. (…) Zrozumiałem, że jedynym sposobem ocalenia świata od wojny, ocalenia od ateizmu, jest nawrócenie Rosji zgodnie z orędziem z Fatimy. Trzy lata po zamachu, Papież Papież Jan Paweł II dokonuje tego, czego nie udało się dokonać poprzednim papieżom – Piusowi IX, Piusowi XII i Pawłowi VI. Rosja zostaje poświęcona Niepokalanemu Sercu Maryi. Co się potem zaczęło dziać na świecie dobrze wiemy z historii. Dzisiaj, ponad 30 lat później, sytuacja na świecie wcale nie wydaje się lepsza. Nowe zagrożenia, problemy, napięcia. Powiadają, że 3 wojna światowa wisi na włosku. Niektórzy twierdzą, że już trwa. Świat nieustannie musi walczyć o pokój i sprawiedliwość. Oby Bóg dawał nam na dzisiejsze czasy ludzi na miarę świętego Jana Pawła II. 

Adam Szefc Szewczyk

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *