Możesz liczyć na pomoc brata?

Dla żydów w czasach Jezusa Samarytanie byli narodem tak nieczystym, że nie wolno im było nawet przechodzić przez ich kraj. Handlarze omijali ich jak trędowatych i często wybierali okrężną, dłuższą drogę. Tak było. A tutaj proszę – Jezus daje przypowieść, która dla słuchających go uczonych w piśmie musiała być bolesnym pstryczkiem w ich zadarty nos. Oto w tej historii to Samarytanin właśnie staje się wzorem wypełniającego prawo miłości bliźniego. A jakie to prawo? Kochaj bliźniego swego jak siebie samego oczywiście. Co znaczy kochać siebie samego? Chcieć dla siebie dobrze. Zawsze. Niezależnie od tego kim się jest, co się zrobiło i jak wiele niechęci żywi się wobec samego siebie. Nawet jeśli gardzę sobą i zmagam się z dołującym poczuciem braku własnej wartości (bywa), gdzieś na dnie mojego serca tli się, nazwijmy to, automiłosierdzie. Taka niezniszczalna potrzeba wyświadczenia sobie dobra.

Jak przerzucić ten mechanizm na bliźniego?

Nie jest to łatwe. Powiem więcej – o własnych siłach niemożliwe. No, ale na szczęście nie musimy tutaj liczyć tylko na siebie. Nauka wypływająca z dzisiejszej Ewangelii jest dla mnie głębsza. Jezus wysyła jeszcze jeden komunikat: miłość często okazują nam ci, od których się jej wcale nie spodziewamy. I to jest miłe zaskoczenie. Ale bywa i tak, że ci, którzy powinni nas kochać, okazują nam w najlepszym przypadku obojętność. Jak kapłan i lewita z Ewangelii. I to już tak miłe nie jest. W rodzinach czy wspólnotach chrześcijańskich wzajemna miłość jest wpisana w regułę z automatu. A jakoś tak się dzieje, że najgłębsze rany zadają nam właśnie najbliżsi. Leżymy pobici jak ten człowiek pod Jerychem i czekamy na miłość. A bracia przechodzą z obojętnością. Czasem nawet dokopią. I choć nigdy do tego się nie przyznają, w sercu czują satysfakcję. Jezus przestrzega przed generalizowaniem. Przed szufladkowaniem. Przynależność do jakiejkolwiek grupy czy kasty niczego nam nie gwarantuje. Boża łaska ma moc przeniknąć każde serce. Nawet serce samarytanina, celnika, cudzołożnika czy zabójcy. Nawet moje. Takie przeniknięte bożą łaską serce może wszystko. Nawet pokochać tych, którzy zamiast miłości okazują ci obojętność. 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *