Dzień XIV piechurów

Niedziela. Dziś pierwszy punkt programu był dopiero o 10.00, więc mogliśmy swobodnie się wyspać. Niektórzy wykorzystali poranek na spacer nad oceanem, od którego dzieliło nas tylko 15 minut drogi. Co prawda noc nie przebiegła bez zakłóceń, bo tradycyjnie już w środku nocy znikąd pojawiły się zraszacze. Męska część grupy bardzo sprawnie je jednak unieszkodliwiła tak, że skończyło się tylko na małym prysznicu, po którym mogliśmy iść spać. Po leniwym poranku zjedliśmy niedzielny obiad, spakowaliśmy się i usiedliśmy do stałego niedzielnego punktu programu czyli dzielenia.
 
Mimo, że każdego dnia spędzamy ze sobą masę czasu, to właśnie ten moment jest dla nas jednym z najbardziej wspólnoto-twórczych. Później ruszyliśmy w drogę. Trzeci – ostatni etap wyprawy rozpoczęty. Wyruszyliśmy z Porto, żeby rozbić się na plaży. Uzupełniliśmy jeszcze zapas butli gazowych, bo im bliżej północy jesteśmy, tym zimniejszy jest klimat i mamy większą ochotę na ciepłe posiłki. Zasnęliśmy wsłuchując się w szum fal oceanu.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *