Dzień XII piechurów

W piątek wstaliśmy jak zwykle wcześnie i ruszyliśmy w trasę. Wpadliśmy już w wyprawowy rytm, i choć pobudki dalej nie są łatwe, to marsz idzie nam bardzo sprawnie. Niestety nie udało nam się znaleźć w porze obiadowej supermarketu, ale wypatrzyliśmy po drodze bar, w którym postanowiliśmy się posilić. Po krótkim odpoczynku poszliśmy dalej. Nocleg zaproponował nam kierownik przy parafialnego domu spokojnej starości. Nasza radość sięgnęła zenitu, kiedy okazało się, że gospodarze chcą nas ugościć także kolacją! To była wspaniała niespodzianka. Zadowoleni położyliśmy się spać, żeby zebrać siły na kolejny dzień wyprawy.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *