Dzień IX rowerzystów – lux

De lux :). Dzisiaj wszystko było pierwsza klasa. Luxusowe spanie do godziny 6.00 i luxusowe wieści, że w stolicy zachowamy się zgodnie z NINIWOWYMI zasadami, czyli zmienimy się w prawdziwych turystów.
 
Hasło dzisiejszego dnia też jest mocno naznaczone luxusem i luzem. Na trzydziestym kilometrze przerwa na kawę. “Powiedzcie, kiedy chcecie jechać dalej” – o. Tomek.
 
W pełnym luxusie uczestniczyliśmy we Mszy świętej w murach oblackiego Kościoła. Obsiedliśmy całe prezbiterium, bo Bóg zaprasza każdego z nas do luxusu bycia blisko Niego, jak najbliżej. I do braku przywiązania do czegokolwiek tu na ziemi.
 
Luxburg skłonił nas do luxusu poruszania się po mieście autobusem, niektórzy nawet skorzystali że sposobu przemieszczania się windą. Ponoć z góry było widać nasze domy w Polsce, modlicie się za nas, dzięki, ale co niektórzy rodzice nadal obgryzają paznokcie ze strachu, nie martwcie się o nas, my mamy ten luxus, że na całym świecie tworzymy jedna wielką rodzinę, więc chyba domyślacie się jak nas przyjął o. Daniel OMI i kl. Łukasz. NINIWA Grill :). A ponadto mamy ten lux, że jedzie z nami DJ Kuniczi (Górnik), z pełnym nagłośnieniem i co się odwlecze, to nie uciecze – zaległe sobotnie tańce rozpoczęły się oczywiście od tradycyjnej belgijki. 
 
Luksusowo jest spać pod gołym niebem opartym o mury kościoła, ciekawe, oplatając pasmem karimat mury, w których jest ukryty Bóg, to my chronimy Jego, czy On chroni nas… 
 
Słowo Basi Hak, wiozącej dziś relikwie św. Stanisława Kostki: Nawrócenie.
 
Bilans dnia:
  • 64 km
  • 19,4 km/h
  • 717 m przewyższeń 
  • Koniec jazdy o godz. 11:54:53 czasu europejskiego
  • Całkowity czas jazdy 3h 26min
Przejechanych kilometrów do tej pory: 1223 km
 
Nocleg: Luksemburg w Luksemburgu wokół oblackiej parafii
 
mapa-dzien-9

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *