Dzień VII rowerzystów – mądrość

Polegała na tym, by ostatnie kilometry dobić dzisiaj z rana. “Mądrość zbudowała sobie dom” (dzisiejsze pierwsze czytanie). My nie musieliśmy tego domu budować, zostaliśmy przyjęci do domu serc Maryli i Jurka. Większość z nas mogłaby być dla nich wnukami, ale nie przeszkadzało im to w tym, by poprosić nas o zwracanie się do nich po imieniu. Mądrość Maryli i Jurka polegała na tym, że byli żywym obrazem Boga, bo Bóg też do każdego z nas mówi po imieniu.

Mądre jest zrezygnowanie z prania ubrań w sakwach, gdy do dyspozycji jest pralka. My już śpimy, a pralka jeszcze na pełnych obrotach. Maryla martwiła się, że nie zdąży nam to wyschnąć, ale dla nas to nie problem. Prania w drodze jeszcze nikt z nas nie próbował (choć wystarczy rzucić wyzwanie Górnikowi, na pewno podejmie rękawicę), natomiast podręczne suszarki wozi każdy z nas. Poręczne, składane, zazwyczaj okrągłe, a po rozłożeniu nawet można się w nich przespać. Na wyprawie wszystko jest wielofunkcyjne :).

Mądrość jest darem Ducha św. dlatego też u każdego przyjmuje jedyną i niepowtarzalną postać, jest zindywidyaliziwana i w związku z tym jednym podpowiedziała, by się przespać, innym by wybrać się na małe zwiedzanie, grunt to wypocząć i przeżyć jeden dzień bez zegarka i robienia wszystkiego w tempie na czas.

Najwyższa Mądrość zgromadziła nas wokół ołtarza, gdzie wspólnie przeżywaliśmy Eucharystię, bo “pełnię Mądrości odnajdziesz tylko w Eucharystii” – o. Tomek.

Jutro zdobędziemy się na odrobinę głupoty, bo wstaniemy o 5, by o 6 być już na rowerach i przemierzać kolejne kilometry. Kto mądry wstaje w wakacje o 5 rano, żeby pojeździć na rowerze… :).

Słowo Pawła Durkalca wiozącego (chodzącego, siedzącego i leżącego:)) relikwie św. Stanisława Kostki: Winorośl.

Bilans dnia:

  • 16 km
  • 17,9 km/h
  • 93 m przewyższeń

Nocleg:

Geisenheim u Polaków – Maryli i Jurka, którzy czekali na nas od dawna… a przynajmniej od wczorajszego wieczora, więc na pierwszy posiłek przejedliśmy kolację i śniadanie.

Przejechanych kilometrów do tej pory: 1009

*relacje, które czytacie na stronie są krótką formą przekazu na bieżąco z wyprawy. Po wyprawie powstanie książka, która jest pisana na bieżąco na wyprawie i niepublikowana w internecie.

2 thoughts on “Dzień VII rowerzystów – mądrość

  • 20 sierpnia 2018 at 13:23
    Permalink

    Dzięki za wieści. Dla nas “na miejscu” każda informacja jest ważna. Wspieramy Was modlitwą i pozdrawiamy 🙂

    Reply
  • 20 sierpnia 2018 at 18:06
    Permalink

    Hi!!! Powiem krótko. Śledzę Wasze “Camino de Santiago” i podziwiam Was Wszystkich bez wyjątku. Wasze poświęcenie i ofiarę, wylany pot, ból fizyczny i być może duchowy, może łzy szczęścia i zwątpienia, a czasem rozpaczy… Kto nigdy nie ruszył się za próg swojego “bezpiecznego i wygodnego” domu, ten pewnie nie wie o czym mowa. Nie troszczcie się zbytnio o bieżące relacje, ich jakość czy precyzję, bo nie jesteście tam dla bezpośrednich sensacji, którymi żyje współczesny świat. Poza tym czasem jest bardzo trudno wyrazić słowami rzeczywistość… a czasem można powiedzieć komuś coś nic nie mówiąc ;o)

    A na dalszą, szczęśliwą drogę – do CELU – tak szczerze, życzę dużo sił, pokoju ducha, akceptacji siebie i polubienia innych, a przede wszystkim Wiary, Nadziei i Miłości. Non abbiate paura…

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *