Dzień III rowerzystów – uważność

Każdy kierownik duchowy powie, że jest potrzebna do rozeznawania poruszeń ducha. Nam jest niezbędna do zwykłego niepogubienia się na trasie. Musimy być uważni, bo mimo że wszystkie drogi prowadzą do Santiago, to byłoby dobrze, gdybyśmy w obu grupach trzymali się razem jednej. 
 
Potrzeba nam uważności, by nie zatrzymywać się z powodu niedopiętych sakw albo spadniętych łańcuchów na skutek złego przerzucania przerzutek. 
 
Jednak dzięki naszej nieuważności mieliśmy dziś Mszę w połowie dystansu, bo poszedł głuchy telefon i ze słowa “ścieżka” powstała na końcu “dętka”, która spowodowała zatrzymanie obu grup. Dziś wpatrywaliśmy się w postać Maryi, która potrafiła się dzielić z innymi. Swoim dzieckiem. Jedynym Synem. Uważnie musimy patrzeć na wszystkich, których mamy wokół, by odkryć czym z daną osobą moglibyśmy się podzielić. A na koniec jedno pytanie. Maryja została wzięta do nieba. Kto z Was chce iść do nieba? Las rąk? Ok, a kto chce dziś umrzeć? Z tym już trochę gorzej… Ale umieramy, każdego dnia, ze swojego egoizmu i wygody. A tymczasem w drogę… 
 
Kuniol masz w ogóle hamulce? Nie, nie mam kabaretu (nagranego do odtworzenia przez głośnik). Uważność przyda nam się też w słuchaniu drugiego człowieka :). 
 
Ale za to z wielką uważnością sprawdziliśmy zakres ruchów barku Marcina po wczorajszej wywrotce. Kaczuchy zatańczy, umówiony w naszej grupie znak stopu pokaże, nadaje się do dalszej jazdy. Jesteśmy w komplecie, Karolina też doświadczyła po prostu, że bez śmierci nie ma zmartwychwstania. Pogoda rozpieszczała nas przyjemnym chłodkiem po ostatnich upałach i choć faktycznie pierwszy dystans był pod znakiem gubienia się i pierwsza planowana przerwa wypała na godzinę 11.30 to przed 20 mieliśmy wykręcone 150 km. Na niemieckiej ziemi szlauch w ogródku p. Stefanii znalazł się bez problemu :). A dla czytających relacje mała zagadka, kto z naszej ekipy “sprecha” i załatwił nam nocleg? Można sugerować się nazwiskiem… Okazja do poznania uczestników, gdy ktoś ma w tej kwestii zaległości. 
 
Słowo Karoliny Bentkowskiej wiozącej rekliwie w 450. rocznicę narodzin św. Stanisława Kostki dla nieba: Ochrona. 
 
Bilans dnia:

153 km/162 km zależy której grupie kibicujesz 🙂
18,8 km/h
797 m przewyższeń
Łączny dystans 464 km
Bad Liebenwerda na ogródku u Stefanii

 

2018-mapa-dzien-3

One thought on “Dzień III rowerzystów – uważność

  • 16 sierpnia 2018 at 13:22
    Permalink

    Kochani, coraz mniej zrozumiałe są te relacje. Mało faktów, dużo luźnych dywagacji:(

    Reply

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *