Dzień II piechurów

Na pierwszym postoju szukaliśmy sklepu. Ten znaleziony przez nas był zamknięty, ale na szczęście jeden z mieszkańców zaprowadził nas do innego, który okazał się typowym barem. Nie znaleźliśmy tam zbyt wiele jedzenia, ale była za to łazienka z bieżącą wodą. W czasie drogi spotkaliśmy pielgrzyma, który prosił nas o modlitwę za pokój na świecie. Wieczorem na koniec dnia zmoczyliśmy nasz zmęczone nogi w zimnej wodzie zatoki.

Wtorkowy bilans dnia:

  • 32 km
  • 2 zabezpieczone zraszacze na noclegu
  • 1 spalona kuchenka
  • 25 nowych bąbli

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *