Dziś wyruszył Bieg Katorżnika (a w nim ojciec prowincjał!)

Sportowi szaleńcy zjechali się pod Oblackie Centrum Młodzieży. W sobotę rano wyruszył bowiem jeden z najbardziej rozpoznawanych eventów w Kokotku – Bieg Katorżnika.

Dla tych, którzy chcieli wziąć udział w tym biegu, organizatorzy na swojej stronie wystosowali swoistą zachętę:

Woda, bagno, rowy, błoto, smród i stęchlizna, pijawki i inne robactwo, czyli środowisko przyjazne każdemu Katorżnikowi umili spędzenie sierpniowego weekendu w Kokotku. Ale zanim podejmiecie decyzję o zgłoszeniu zastanówcie się czy Katorżnik jest imprezą, która Was usatysfakcjonuje. Czas pokonywania ok. 10 km trasy jest zbliżony do waszych wyników w maratonie. Nie tylko pot i łzy ale naprawdę dużo krwi, skręceń, zerwań i zasłabnięć jest nieodłącznym elementem tych zawodów. Pomimo przebywania w wodzie dręczyć Was będzie pragnienie, a w chwilach słabości nie otrzymacie pomocy. Czy warto za niemałe przecież pieniądze być jeszcze upadlanym, katowanym i mieszanym z błotem? Niech Twoja decyzja o starcie będzie głęboko przemyślana.

Czy to zniechęca kogokolwiek? Oczywiście, że nie! Co roku na starcie Biegu Katorżnika stawiają się setki żądnych przygód śmiałków każdego stanu w każdym wieku.

Na liście uczestników nie zabrakło również ojca prowincjała Pawła Zająca OMI, który po raz kolejny udowadnia, że oblaci to twardziele i nie boją się niczego!

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *