Przedstawiamy piechurów NINIWA Team – #4 Emilia Kokowicz

Połowa dnia upływa mi na zabawie z przedszkolakami. W relacjach z dziećmi nie zawsze ja jestem nauczycielką, to one uczą mnie radosnego zachwytu nad tym, co z pozoru zwyczajne. Często też prowokują do wchodzenia na kolejny poziom cierpliwości  😉

O Niniwie usłyszałam przy okazji ubiegłorocznej wyprawy na Islandię. Wyprawowiczom towarzyszyłam duchowo, dokładając im do bagażnika swoją intencję. Wtedy nawet nie pomyślałam, że rok później sama stanę się uczestnikiem.  Camino marzy mi się już od kilku lat, Hiszpania chyba od zawsze. Lubię chodzić, no to ruszam.

Jakieś oryginalne metody na pęcherze, jeżeli już się pojawiły albo co zrobić, by ich nie było, coś w stylu: wkleję sobie podpaski, będzie miękko?

Jedni zalecają natłuszczać stopy wazeliną, inni osuszać talkiem. Ile pielgrzymów tyle teorii i patentów. Zapewne jedynym niezawodnym sposobem na uniknięcie pęcherzy jest… zostanie w domu. Przestrzegam jednak, że zbyt długie przebywanie nawet w najbardziej wygodnej pozycji grozi powstawaniem odleżyn 😉 Wyruszając w drogę przyjmuje się ryzyko wystąpienia otarć, pęcherzy i innych niedogodności wpisanych w pielgrzymowanie. Chcąc zminimalizować to ryzyko, trzeba mieć dobre buty. Tylko jakie? Sandały, a może kryte? A jeśli kryte, to trekkingowe, czy adidasy? Niestety nie ma jednej złotej reguły w kwestii doboru obuwia. Chyba trzeba sprawdzić na własnych stopach.

Na pewno dobrą profilaktyką będzie stosowanie w drodze tej uniwersalnej zasady: Mały kamień w bucie, to może mały dyskomfort, ale z czasem wielki pęcherz. Zatrzymaj się na chwilę, bo nie warto z tym chodzić. Na pielgrzymkowym szlaku usłyszałam kiedyś, że z tymi kamykami w bucie, jak z naszymi grzechami powszednimi. Coś w tym jest.

Grupy związane z Niniwą wyruszają zawsze pod opieką jednego z ojców, a to oznacza codzienną Eucharystię w warunkach, które nie należą do naszych codziennych doświadczeń; Msze św. w drodze- taka forma jest dla Ciebie utrudnieniem czy pomocą w ich przeżywaniu?

Obecność kapłana i możliwość uczestniczenia w Eucharystii każdego dnia jest przede wszystkim wielkim darem, ale też zadaniem, by miejsce to było możliwie godne Podczas pielgrzymek na Jasną Górą, również są dni, w których Mszę Św. przeżywa się poza murami Kościołów. Jednak nawet w lesie, czy na cmentarzu, na pielgrzymów zawsze czeka przygotowany wcześniej ołtarz polowy. Na wyprawie za ołtarz czasem musi posłużyć złożony w pokrowcu namiot. To uświadamia mi, że Eucharystia wcale nie jest nagrodą za stworzenie możliwie najlepszych warunków do uobecnienia ofiary Chrystusa. Jest pomocą w trudzie codziennego pielgrzymowania.

Jakiś sposób na pozytywne myślenie, gdy nogi odmawiają posłuszeństwa, a przed Wami jeszcze 10 km do noclegu?

Słabo wychodzi mi przekonywanie samej siebie i innych, że nogi nie bolą, nie czuję zmęczenia i w ogóle to chce mi się skakać. W takich kryzysowych momentach staram się  cały trud ofiarować w konkretnej intencji. To daje siły, by iść dalej z poczuciem głębokiego sensu a nawet z uśmiechem na twarzy.

One thought on “Przedstawiamy piechurów NINIWA Team – #4 Emilia Kokowicz

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *