Przedstawiamy uczestników wyprawy NINIWA Team #5 – Marcin Dałkiewicz

Miłośnik wszelkich podróży – małych i dużych. Wiele miejsc już zwiedził lecz są też takie, w których jeszcze nie był. Rower uwielbia, kocha przygody, nie straszne są mu najwyższe schody! Stara sie realizować marzenia. Prywatnie i z upodobania spełnia się jako jubiler. Lubi majsterkować i odkrywać to co jeszcze nie odkryte.

Masz na swoim koncie niejeden wyczyn rowerowy w sztafetach zarówno w Polsce, jak i na Wschodzie, skąd pomysł, żeby przyłączyć się tym razem do grupy NINIWA Team; pociąga Cię tegoroczny cel na mapie, grupa, a może coś więcej?

Do NINIWA Team chciałem dołączyć jak tylko usłyszałem o tej grupie. Jadąc pociągiem do Lublińca na zeszłoroczną wyprawę przygotowawczą poznałem ludzi którzy jechali na nią mimo że wiedzieli że nie będą w stanie pojechać na samą wyprawę, dla mnie było to niezrozumiałe ale po wyprawie stało się jasne ze chodzi o fantastyczną atmosferę w grupie. Po zeszłorocznej wyprawie przygotowawczej bardzo dobrze czułem sie w towarzystwie ludzi związanych z NINWĄ. W tym roku wraz ze znajomymi planowałem wyprawę rowerowa właśnie do Santiago. Gdy zobaczyłem na stronie NINIWY że to jest jej tegoroczny cel wiedziałem że pojadę właśnie z tą grupą. Znajomym udało się już dojechać, mam nadzieje że ja też dotrę do Santiago. Jestem przekonany że podróż z NINIWĄ bardzo wiele wniesie i zmieni  w moim życiu.

W życie doświadczonego rowerzysty często wkrada się rutyna kręcenia kolejnych kilometrów, masz jakiś sposób na to, by jechać z otwartością na nieznane i dać się Bogu zaskoczyć?

Samo pedałowanie to tylko forma i jedynie dodatek do podróżowania, skupiam się na zachwycających widokach, poznawanych ludziach, doznaniach. Trzeba starać zawierzyć sie Bogu aby to ona nas pokierował a wtedy każdy dzień choć z pozoru podobny będzie zupełnie inny, wspaniały i pełen niezapomnianych chwil. Nie prosić o zbyt wiele a dziękować za to co otrzymaliśmy.

Apetyt rośnie w miarę jedzenia, masz jeszcze jakieś niespełnione marzenia podróżnicze?

Na pewno wyprawa z NINIWA Team jest spełnieniem jednego z wielkich marzeń podróżniczych. Pomysły na kolejne wyprawy przychodzą same, w trakcie rozmów ze współtowarzyszami lub osobami poznanymi w drodze. Nie staram sie robić nic na siłę, myślę że jeśli Pan Bóg chce abym gdzieś był, czegoś doświadczył to stwarza mi takie okazje a ja po prostu z nich korzystam.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *