Przedstawiamy rowerzystów NINIWA Team – #24 Marcin Musialik

Pochodzi z Radzionkowa, jest szczęśliwym mężem i ojcem dwójki szalonych dzieci, które również uwielbiają wycieczki rowerowe. Pracuje jako ślusarz w kopalni Bobrek. W każdej wolnej chwili wsiada na rower i rusza gdzie oczy poniosą albo sam albo z rodzinką. Marcin był z NINIWA Team już na Islandii, gdzie pokazał swoją siłę i to, że zawsze można na niego liczyć.
 
1. Masz żonę i dwójkę dzieci. Jak łączysz wyjazd na wyprawę z życiem rodzinnym?
 
Tak naprawdę to tego roku miałem nie jechać, bo ciężko zrobić tak by wszyscy byli zadowoleni. Nawet ojcu Tomkowi zadzwoniłem, że tego roku odpadam z powodów rodzinnych, zdrowotnych oraz problemu z urlopem. Jednak dzień po terminie wszystko się wyklarowało i żona mówi “dzwoń do ojca Tomka i powiedz mu, że jedziesz, bo zaraz będzie za późno” i zadzwoniłem. Sprawy się poukładały same i tego roku pojechaliśmy na wakacje całą rodziną, moja operacja może być przesunięta na późniejszy termin, a kierownik powiedział – “jedź se na tym kole pojeździć ” i zgodził się na urlop 🙂 gorące pozdrowienia dla niego!!! Dzięki Paweł! 🙂

2. Jedziesz na wyprawę po raz drugi, dlaczego?

Dlaczego jadę? Dlatego, że wyprawy pomagają poznać samego siebie i pokazują nam co trzeba zmienić, by nasze życie było lepsze oraz jak żyć dla innych.

3. Co myślisz o tegorocznej ekipie?

Myślę, że tego roku ekipa jest na tyle zgrana i  silna, że tym razem to ja będę wołał “wolniej!” 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *