Przedstawiamy rowerzystów NINIWA Team – #7 Paweł Durkalec

Paweł wraca na wyprawę po rocznej przerwie. Jechał z NINIWA Team już dwa razy – wokół Wysp Brytyjskich oraz wokół Morza Czarnego. Jego rower przeszedł ostatnio gruntowny remont… po spotkaniu z traktorem.

1. Na Misji JuT szprychy szły jak zapałki, jest nadzieja że na Zachodzie stan dróg będzie lepszy, ale „przezorny zawsze ubezpieczony”, jak przygotujesz się technicznie do wyprawy?

Robię generalny przegląd roweru i wymieniam zużyte części. Chociaż czasami w praktyce “nowe” nie znaczy lepsze. Tuż przed wyprawą JuT kupiłem nową obręcz, która w teorii miała bez problemu wytrzymać całą wyprawę, a “dała radę” tylko do Ukrainy, gdzie musiałem kupić nowe koło. Na szczęście ceny na Ukrainie nie są wysokie więc nie odczułem tego tak bardzo 😉 W tym roku nie muszę dokupywać nowych części. Rower jest już gotowy, ponieważ przeszedł gruntowny remont po bliskim spotkaniu z… traktorem. Mam nadzieję że tym razem obejdzie się bez większych awarii.

2. Jedziesz z ekipą NINIWA Team nie po raz pierwszy, jak myślisz w jaki sposób możesz służyć pomocą tym, dla których tegoroczna wyprawa jest debiutem?

Myślę, że najbardziej istotne będzie moje doświadczenie jazdy w dużej grupie osób. Podróżowanie, zwłaszcza na rowerze, z innymi osobami czasami bywa wyzwaniem i nie wszyscy zdają sobie z tego sprawę. Na wyprawach przygotowawczych widać było, że trochę nam ta jazda w grupie szwankuje. Jest to całkowicie zrozumiałe ponieważ wiele osób jest nowych – po kilku dniach wszyscy powinni nabrać wprawy.

3. Jakaś osobista intencja, którą zabierasz ze sobą do sakwy i chciałbyś się nią podzielić?

Jest ich kilka, ale moją najważniejszą intencją jest prośba o pomoc przy wyborze celu w życiu i ustabilizowanie spraw zawodowych.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *