Przedstawiamy uczestników wyprawy NINIWA Team – #10 Basia Hak

We wrześniu zaczynam klasę maturalną. Nie unikam sportu, również poza rowerem. Lubię kontakt z ludźmi (nawet jeśli nie przychodzi łatwo). Cenię praktyczność i dobre nastawienie – to znacznie ułatwia codzienne życie.

Znasz oblatów już trochę dłużej. Jak wyglądała twoja droga od Zjazdów NINIWY na wyprawę rowerową?
O NINIWA Teamie wiedziałam od kilku lat – z książek, kilku kazań o. Tomka i wydarzeń wspólnotowych. W zeszłe wakacje pojechałam na rowerową pielgrzymkę do Częstochowy, po której poczułam chęć zmierzenia się z tegoroczną wyprawą. Jednocześnie należałam do Niniwy w Poznaniu, dzięki czemu mogłam uczestniczyć we wspomnianych Zjazdach i innych wydarzeniach ogólnopolskich. Poznałam na nich kilku teamowiczów, z którymi rozmowy były kolejną zachętą do wyjazdu. A gdy dowiedziałam się, że wyprawa kończy się 6 września, a nie 23, jak było planowane – nie było nad czym się zastanawiać.

Poznań jest miastem, w którym tworzy się już mała grupka doświadczonych wyprawowiczów, udało się zdobyć jakieś cenne wskazówki czy będziesz uczyć się na własnych błędach?
Gdyby nie pomoc niektórych, to nie pojechałabym nawet na I przygotowawczą. Dostałam masę info odnośnie stylu jazdy i sprzętu, nie mówiąc o wspólnym poszukiwaniu nowego roweru. Duże znaczenie miała też zwykła życzliwość – z takimi ludźmi chce się przebywać! A z własnych błędów wiem, że NRC kładzie się na śpiwór, a nie do niego :p

Masz jakiś talent, którym będziesz się mogła podzielić z grupą, czy dopiero jedziesz na wyprawę po jego odkrycie?
Myślę, że uda mi się zrobić zakupy po francusku :p.  Talenty – lub ich brak – będą wychodziły w praniu. Na pewno coś o sobie odkryję – i dobrego, i złego.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *